|
Wieczór panieński, kawalerski, czyli "Ostatnia" wolna noc
przez mroowi » 18 gru 2008, 19:27
a mi tam nie zależy na takim wieczorze...
-

mroowi
- Moderator

-
- Posty: 1057
- Dołączył(a): 8 gru 2008, 22:03
- Lokalizacja: Warszawa
- Status rodzinny: już nie panna ...
- Data ślubu: 10 października 2009
- Miejsce ślubu: Racibórz
EkspertWeselny.pl poleca
-
Pan Polecacz
- II
.png)
-
- Posty: 236
- Dołączył(a): 6 sty 2011, 16:45
- Status rodzinny: narzeczony
- Data ślubu: 5 sierpień 2011
- Miejsce ślubu: Warszawa
przez mroowi » 18 gru 2008, 19:48
E tam jakoś tak po prostu ... może jestem inna? Jak moje "laski" i świadkowa nic nie zorganizują to ja sie wychylać nie będę. Pobawimy sie na weselu.
-

mroowi
- Moderator

-
- Posty: 1057
- Dołączył(a): 8 gru 2008, 22:03
- Lokalizacja: Warszawa
- Status rodzinny: już nie panna ...
- Data ślubu: 10 października 2009
- Miejsce ślubu: Racibórz
przez AiM » 18 gru 2008, 19:55
mroowi jeżeli jesteś inna, to jesteśmy 2 inne  Ja nie wiem, czy będę miała taki wieczór, a jeżeli nie będę miała, to wcale nie będę narzekać  po raz kolejny się okazuje, że mieszkam w małym mieście, bo u nas takie wieczory dopiero raczkują i rzadko kto to robi. Ja uważam, że żeby spotkać się z koleżankami, to nie musi to być wieczór panieński  Jak będziemy miały mężów, to nie oznacza wcale, że wszędzie musimy razem chodzić... Ja niekiedy mówię M., że idę na babski wieczór i on to rozumie i się cieszy, bo przynajmniej może sobie ze spokojem pograć na kompie i nikt mu nie narzeka, żeby w końcu to wyłączył 
  "Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem." K.Hadley
-

AiM
- Members

-
- Posty: 3342
- Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:19
- Status rodzinny: 1+1=3 :)))
- Data ślubu: 18 lipca 2009
przez Kasiunia » 18 gru 2008, 21:24
Ja też nie jestem za wieczorem panieńskim, u Nas też świadkowie tego w ogóle nie organizują, po prostu spotykają sie panowie przy piwku w barze jak zwykle i tyle... Mi kumpele napewno nie wyprawią takiego wieczoru, więc spotkam sie z koleżanka wypijemy troszke winka i też bedzie dobrze. Nie przepadam za takimi imprezami  Jakoś nie mam potrzeby świętowania tego, że to ostatni dzień mojego panieńskiego zycia bo bardzo sie ciesze, że wychodzę za mąż 
-

Kasiunia
- Przyjaciel

-
- Posty: 3731
- Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:30
- Lokalizacja: Węgrów/Goleniów
- Status rodzinny: zaręczona
-
przez kaczkosia20 » 18 gru 2008, 22:34
Ja też nie będe chyba mieć wieczoru panieńskiego ponieważ większość mojego grona znajomych to sami koledzy więc odpada dla mnie wieczorek
-
kaczkosia20
- Przyjaciel

-
- Posty: 768
- Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:42
- Status rodzinny: Mężatka
- Data ślubu: 14 lutego 2009
- Miejsce ślubu: włocławek
przez M3456 » 19 gru 2008, 09:13
popieram! też nie jestem za wieczorem: "panieńskim" i "kawalerskim"
-
M3456
-
przez Lauretta » 19 gru 2008, 13:59
Ja nie wiem, czy będę mieć panieński, bo nie wiadomo, czy w środku wakacji moje koleżanki będą w Wawie  A takie babskie spotkania można organizować też po ślubie, więc specjalnie się tym nie przejmuję.
-

Lauretta
- Members

-
- Posty: 5016
- Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:26
- Status rodzinny: mężatka
przez Emilka » 20 gru 2008, 13:03
Ja też nie mam zbyt wielu takich koleżanek od serca-ale najwyżej poszaleję z moją świadkową
-

Emilka
- Przyjaciel

-
- Posty: 2128
- Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:36
- Lokalizacja: Warszawa
- Status rodzinny: mężatka
- Data ślubu: 27 czerwca 2009
- Miejsce ślubu: Warszawa
przez Emilia » 22 gru 2008, 10:47
Wydaje mi sie,że wieczór panieński jest dobrą okazją do poplotkowania na temat ślubu, ewentualnie poradzić się czy poprostu pobawić się wspólnie. Niektóre moje kolezanki bez swoich facetów nie chodza na imprezy więc taki wieczór to dobry pomysł zeby wyrwały sie gdzieś same. 
-
Emilia
- II
.png)
-
- Posty: 190
- Dołączył(a): 27 lis 2008, 19:33
- Lokalizacja: Leszno
- Status rodzinny: Panna
- Data ślubu: 11 lipca 2009
przez kaczuszka » 5 sty 2009, 16:27
My też nie mieliśmy takiego wieczorku! Przed cywilnym nie pomyśleliśmy bo ślub braliśmy w Wigilię, tylko byliśmy na kolacji we dwoje, a przed kościelnym, no cóż...byliśmy już mężem i żoną  A tak poważnie to przed kościelnym nie robiliśmy bo męża dziadek był w szpitalu i nie mieliśmy na to czasu i nie załuję. Wcale mi nie zależało na takim wieczorku, no ale jakby był to nie obraziłabym się 
[http://daisypath.com] 
-

kaczuszka
- II
.png)
-
- Posty: 272
- Dołączył(a): 4 sty 2009, 21:46
- Status rodzinny: Mężatka
- Data ślubu: 24 grudnia 2004
przez M3456 » 5 sty 2009, 17:48
no właśnie... bo te wieczry: panieński i kawalerski to "moda" z zachodu... w Stanach to się robi bo wesela trwają zaledwie 3-4 godziny i młodzi jadą w podróż poślubną.. dlatego tam takie imprezy są a u nas jest zdecydowanie lepiej bo wesela is the best!!! ![Bardzo Szczęśliwy :]](./images/smilies/icon_e_biggrin.gif)
-
M3456
-
przez M3456 » 5 sty 2009, 19:06
AiM ja myślę dokładnie tak samo! ![Bardzo Szczęśliwy :]](./images/smilies/icon_e_biggrin.gif)
-
M3456
-
przez kaczkosia20 » 5 sty 2009, 20:21
Ja też nie bede mieć takiego wieczorku
-
kaczkosia20
- Przyjaciel

-
- Posty: 768
- Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:42
- Status rodzinny: Mężatka
- Data ślubu: 14 lutego 2009
- Miejsce ślubu: włocławek
przez Aneta » 12 sty 2009, 05:46
Ja nie bede raczej tez miala typowego wieczoru panienskiego. Po pierwsze nie pije a po drugie jakos nie uwazam ze trzeba sie koniecznie wyszalec bo to ostatnia okazja. Na zachodzie moze jest taka moda ze sie robi rozne rzeczy w ten ostatni wieczor ale to nie w moim stylu. A juz szcegolnie kluby ze striptizem czy inne podobne pomysly. Moze spotkam sie z kolezankami wieczorem gdzies w knajpie, kawiarni albo klubie ale zuplenie nie wiem jeszcze. Napewno nie bede pila ale potanczyc to chetnie:)
-

Aneta
- Members

-
- Posty: 1619
- Dołączył(a): 10 sty 2009, 10:56
- Status rodzinny: żona kochanego męża
- Data ślubu: 25 lipca 2009
przez Myszka » 23 sty 2009, 15:04
Mnie to jakoś nie kręci. Szczególnie wyjście do klubu itp. Chciałabym jeżeli już to w domu posiedzieć , pogadac jakieś pierdoły, napić się i tyle. Mojego Pawła też to nie kręci, i chciałaby też w domu się napić z kumplami i tyle Znając życie pewnie wyjdzie inaczej, no ale cóż 
-

Myszka
- I
.png)
-
- Posty: 60
- Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:52
- Data ślubu: 4 lipca 2009
- Miejsce ślubu: Warszawa
-

Ann
- Administratorka

-
- Posty: 1964
- Dołączył(a): 14 paź 2008, 18:54
- Lokalizacja: Warszawa Białołęka
- Status rodzinny: Żonka
- Data ślubu: 27 czerwca 2009
- Miejsce ślubu: Janówek Pierwszy
przez drska » 13 wrz 2010, 14:32
a wg mnie to fajna zabawa, nie mowie o szalenstwach i wykorzsytywaniu ostatnich chwil wolnosci. sama nie bede organizowac tego, bo uwazam ze to lezy w gestii kolezanek, jesli one cos zorganizuja (a zapowiadaja hihihihi) bede bardzo szczesliwa i tyle 
-
drska
- Nowy User

-
- Posty: 9
- Dołączył(a): 13 wrz 2010, 14:04
- Status rodzinny: panna
Powrót do Wieczór kawalerski / panieński
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
|