Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu ?

Stres, obawy, nerwy

Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu ?

Post przez Ann » 25 paź 2008, 11:16

Dzień ślubu niewątpliwie wiąże się z emocjami. Są one skrajnie różne, od strachu po euforię i każda panna młoda przeżywa je na swój sposób. Czy jednak da się nad nimi zapanować? Co zrobić, by nie sparaliżowała nas obawa przed gafą i by nie rozpłakać się ze wzruszenia w trakcie wypowiadania słów przysięgi?

Powyższe pytania – uwierzcie mi – zadaje zdecydowana większość panien młodych. Strach przed własnymi emocjami w dniu ślubu nakręca lęk i można z nadmiaru wrażeń wpaść w coś na kształt błędnego koła. Im bliżej ślubu, tym trudniej opanować emocje, a do obaw przeżywanych za dnia, zaczynają dochodzić i koszmary senne.

Opanowanie – przed ślubem

Gdy po raz setny zrywamy się w nocy z krzykiem, niewątpliwie zaczynamy czuć, że tego wszystkiego zaczyna być „nieco” za dużo.
- Na początku to było nawet zabawne, ale gdy te sny się pojawiały coraz częściej i za każdym razem przedstawiały nową wizję katastrofy, zaczęłam mieć dosyć- uśmiecha się Ewa- Śniły mi się różne cuda, np. że zgubiłam fragmenty sukni ślubnej i biegałam po ulicy, żeby je znaleźć.

Nad snami oczywiście nie jesteśmy w stanie zapanować, ale istnieją sposoby na wyciszenie emocji w ciągu dnia. Jeden z nich może wydać się wręcz banalny, jednak okazuje się on niezwykle skuteczny. Wystarczy zapisać sobie na kartce wszystkie te emocje, które odczuwamy w związku ze zbliżającym się ślubem. Następnie wymienione uczucia należy podzielić na dwie kategorie: dobre
i złe. Dobrymi nie musimy zaprzątać sobie głowy, ponieważ sprawiają nam one przyjemność i stanowią motywację do działania. Natomiast grupie emocji znajdujących się w kategorii „złe” warto przyjrzeć się bliżej. Co z tymi negatywnymi uczuciami się wiąże? Jakich konkretnych sytuacji się obawiamy? No właśnie. Spróbujmy trochę uogólnić i popatrzmy czego najczęściej obawiają się panny młode:

* że świadkowie (lub jedno z nich) nie dotrze na czas,
* że świadek zapomni obrączek,
* że pomylą się w słowach przysięgi,
* że nie będą wiedzieć jak zachować się podczas Mszy,
* że o czymś zapomną i w wyniku tego nastąpi bliżej niesprecyzowany kataklizm,
* że rozpłaczą się podczas ceremonii i rozmażą makijaż.

W pierwszej chwili te dylematy mogą okazać się banalne, ale emocje (no właśnie, emocje) robią swoje i każdy najmniejszy problem urasta do rangi globalnej katastrofy. Przerażona panna młoda nie jest w stanie logicznie ocenić sytuacji i popada w czarną rozpacz, irytując często przyszłego małżonka, który (jako osobnik płci męskiej) zazwyczaj nie przejmuje się takimi „drobiazgami”, a pierwszą tremę zaczyna odczuwać dopiero w dniu ślubu.

Wróćmy zatem do naszej listy. Jak przeciwdziałać ogarniającej nas panice? Wystarczy zmusić się do racjonalnego myślenia. Jeśli obawiamy się, że świadkowie dadzą plamy przypomnijmy sobie, że są to (przynajmniej w większości przypadków) nasi przyjaciele. Przyjaciołom zazwyczaj się ufa, zwłaszcza, że są to jednostki przychylnie do nas nastawione. Jako świadkowie mają obowiązek wspierać nas i nad nami czuwać (i przyznam, że to chyba jedna
z ważniejszych ich ról podczas całej ceremonii). Porozmawiajmy zatem o swoich obawach właśnie ze świadkami, podkreślmy, jak bardzo liczymy na ich pomoc. Razem z nimi przeanalizujmy zaawansowanie przygotowań do ślubu, spróbujmy zastanowić się co i kiedy trzeba jeszcze załatwić. Jeśli zaczniemy dramatyzować, oni nas utemperują, uspokoją i przywrócą do równowagi.

Przejdźmy do kolejnej obawy – pomylenie słów przysięgi. Choć od dawna wiemy, że tekst ten będziemy powtarzać po księdzu i tak wpadamy w panikę, że coś z emocji pokręcimy. Niektóre panny młode (tak „na wszelki wypadek”) uczą się przysięgi na pamięć, co ma zmniejszyć ryzyko ewentualnej gafy podczas ślubu. Uwierzcie mi – nie pomylicie się! Zwykle księża czytają słowa przysięgi wolno, robiąc odpowiednie pauzy, co przy okazji działa też uspokajająco na zestresowaną parę.

No dobrze, załóżmy, że z przysięgą nie będzie tak źle. Ale co z resztą? Panny młode często boją się, że w nieodpowiednim momencie wstaną, usiądą lub uklękną. Podczas niedzielnej Mszy odruchowo powtarzamy ruchy innych wiernych, stojących przed nami, a teraz? Kogo mamy naśladować? Na pewno coś nam się pomiesza! Ratunku!
W tym miejscu uroczyście pragnę wszystkie panny młode uspokoić. Nie jest wcale tak źle! W większości przypadków księża doskonale zdają sobie sprawę z tremy państwa młodych i tego, że przeżywają oni niewiarygodne wręcz emocje, tłumiące wszelkie oznaki zdrowego rozsądku i skutecznie ograniczające umiejętność pozbierania myśli. Z tego też względu dają oni wyraźne sygnały młodym (gesty ręką pokazujące czy usiąść, czy wstać) albo wręcz zwracają się do nich
z wyraźnym poleceniem „Usiądźmy” lub „Powstańmy”. Na pomyłkę nie ma szans. Jeśli mimo wszystko obawiamy się gafy, zawsze możemy wybrać się na kilka innych ślubów do tego kościoła, w którym odbędzie się nasz własny i przyjrzeć się na spokojnie ceremonii. To też powinno nas w znacznym stopniu uspokoić i dać wyobrażenie o przebiegu udzielania sakramentu małżeństwa.

Przejdźmy do ostatniego problemu, który jest wspólny chyba wszystkim pannom młodym. Łzy i makijaż. Co będzie, jeśli się rozpłaczemy?
- Bałam się tego panicznie - opowiada Beata- To był chyba mój największy problem przed ślubem, o niczym innym nie mogłam myśleć! Zawsze płaczę na ślubach znajomych, więc jakim cudem miałabym się nie rozkleić na własnym? I co? Nie rozkleiłam się! Byłam bardzo wzruszona, ale stres jaki przy okazji odczuwałam sprawił, że trzymałam się twardo i nie uroniłam ani jednej łzy. Wtedy przekonałam się zresztą, że zdenerwowanie ma też swoje dobre strony.
Opinię tę potwierdza wiele świeżo upieczonych mężatek. Gdyby jednak jakaś zbłąkana łza nam się przytrafiła, to też nie powinnyśmy wpadać w panikę – dobry, profesjonalnie wykonany makijaż, nie ma prawa się rozmazać.
- Ja swój przetestowałam- wspomina Beata- Wstyd się przyznać, ale tak bałam się co to będzie, jak sie rozkleję, że zaraz po wykonaniu makijażu próbnego pobiegłam do domu i zasiadłam do... krojenia cebuli! Wiem, szaleństwo i dzisiaj się z tego śmieję, ale naprawdę emocje przed ślubem odbierają człowiekowi rozum! W każdym razie operacja ta mnie mocno uspokoiła, bo makijaż wytrzymał moje krokodyle łzy. A potem okazało się, że i tak stres nie pozwolił mi się popłakać na ślubie... Mogłam sobie darować tę cebulę- śmieje się Beata.

Opanowanie – w dniu ślubu

O ile udało nam się w dużej mierze uspokoić na kilka dni / tygodni przed uroczystością, upewnić się sto razy, że wszystko jest przygotowane i gotowe, o tyle w dniu ceremonii następuje coś w rodzaju apogeum. Od dawna oczekiwana chwila właśnie ma nastąpić, a my chcemy, by było pięknie, doskonale, idealnie... Sprzeczne emocje kotłują się w nas jak wściekłe i nawet nie ma jak dać im ujścia, bo np. jesteśmy unieruchomione na krześle u fryzjerki. Co z tym zrobić?

Jeśli z natury jesteśmy jednostkami przewrażliwionymi i skłonnymi do prezentowania wybuchów paniki lub histerii, lepiej wspomóżmy się dodatkowo np. ziołowymi tabletkami na uspokojenie, które nieco nas wyciszą, jednocześnie nie powodując otępienia. Zdecydowanie nie radźmy sobie ze stresem za pomocą alkoholu! „Kieliszek na rozluźnienie” to fatalny pomysł, zwłaszcza na niemal pusty żołądek (a z emocji ciężko jest się zmusić się do jedzenia). Zafundowanie sobie w tym momencie alkoholu może się skończyć dla nas naprawdę nieciekawie.

Jeśli natomiast zazwyczaj z emocjami radzimy sobie całkiem dobrze, możemy zrezygnować ze wspomagaczy i spróbować po prostu skupić się na czymś innym, niż zbliżający się ślub. Porozmawiajmy z tym, kto akurat jest obok – fryzjerką, kosmetyczką, rodzicami, świadkową – byle tylko skoncentrować się na rozmowie i nie doprowadzić do sytuacji, w której po raz kolejny zaczniemy zastanawiać się, czy na pewno o niczym nie zapomniałyśmy. Warto nabrać nieco zaufania do najbliższego otoczenia (które też posiada zdolność myślenia – o czym wyjątkowo często panny młode zdają się zapominać), zaufajmy też samym sobie. I myślmy pozytywnie – wszystko się uda i będzie dokładnie tak, jak sobie zaplanowałyśmy. Zresztą te wszystkie myśli i tak zbledną w chwili, w której wraz z ukochanym mężczyzną ruszymy do ołtarza. Mobilizujące napięcie pozostanie, ale zniknie strach i przerażające uczucie paniki. A po wypowiedzeniu słów przysięgi pozostanie już tylko radość i uczucie bezgranicznego szczęścia. A na te emocje zdecydowanie możemy sobie pozwolić!
Artykuł ze strony http://www.pobieramysie.pl/show_art.php?id=83
Ślubowaliśmy 27 czerwca 2009r. :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Ann
Administratorka
Administratorka
 
Posty: 1964
Dołączył(a): 14 paź 2008, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Białołęka
Status rodzinny: Żonka
Data ślubu: 27 czerwca 2009
Miejsce ślubu: Janówek Pierwszy

EkspertWeselny.pl poleca

Pan Polecacz
II
II
 
Posty: 236
Dołączył(a): 6 sty 2011, 16:45
Status rodzinny: narzeczony
Data ślubu: 5 sierpień 2011
Miejsce ślubu: Warszawa

Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez Emilka » 25 paź 2008, 13:06

Bardzo ciekawy artykuł. Myślę,że jeszcze nie raz przeczytam go za parę miesięcy :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Emilka
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 2128
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:36
Lokalizacja: Warszawa
Status rodzinny: mężatka
Data ślubu: 27 czerwca 2009
Miejsce ślubu: Warszawa

Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu? Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez M3456 » 5 gru 2008, 21:24

dołączam się w 100% do Emilki :)
M3456
 

Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez Madzia » 8 gru 2008, 10:53

Ja tez :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Madzia
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 6039
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:48
Lokalizacja: Otwock
Status rodzinny: Żonka :)

Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez katarzyna1982 » 9 maja 2009, 08:24

Kupiłam meliske więc na pewno z trzy kubki wypije :jezor: aby nie oszaleć :D
Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
katarzyna1982
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 213
Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:10
Status rodzinny: Szcześliwa Mężatka
Data ślubu: 6 czerwca 2009
Miejsce ślubu: Luboń

Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez AiM » 9 maja 2009, 09:44

A później będziesz biegać co 5 min do toalety ;) Ja bym aż tyle się nie odważyła pić przed ślubem ;)
Obrazek

Obrazek

"Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem." K.Hadley
Avatar użytkownika
AiM
Members
Members
 
Posty: 3345
Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:19
Status rodzinny: 1+1=3 :)))
Data ślubu: 18 lipca 2009

Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez Lauretta » 10 maja 2009, 14:46

Na mnie melisa nie działa, piję często na wieczór i jakoś nie widzę różnicy ;) Jak mam dużo stresów to i tak się denerwuję.
AiM ma rację, lepiej nie przesadzać z ilością płynów przed samą uroczystością, bo stresik jeszcze swoje zrobi i tylko dyskomfort zostanie w czasie ślubu :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Lauretta
Members
Members
 
Posty: 5016
Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:26
Status rodzinny: mężatka

Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez kaczkosia20 » 10 maja 2009, 15:06

Ja rano przed przygotowaniami wypiłam herbatkę z miodem i melise z 2 saszetek w jednej szklance to mi pomogło się przygotować no i mój mądry tatuś na odreagowanie stresu kupił mi małą butelke coca coli by mnie pobudziła przed zdjęciami u fotografa a gdy miałam iść już do ołtarza najbardziej rozluźniającą metodą na stres są żartobliwe rozmowy i wygłupy jakie mi tata zafundował jak szłam do ołtarza to się śmiałam że aż mnie wszystko bolało a przy ołtarzu pomagało mi to jak w myślach sobie mówiłam spokojnie bądz opanowana i mi się udało tylko podczas zakładania obrączki mężowi ręce mi się zatrzęsły z wrażenia ale nadrobiłam to uśmiechem więc można się nie stresować bez żadnych środków uspokajających
Obrazek
kaczkosia20
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 768
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:42
Status rodzinny: Mężatka
Data ślubu: 14 lutego 2009
Miejsce ślubu: włocławek

Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu? Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez M3456 » 11 maja 2009, 06:52

niby nic nadzwyczajnego, panna młoda idzie robi swoje i nic trudnego a jak same będziemy pannami młodymi to już takie łatwe nie jest :) emocje biorą górę i serio ciężko jest jak ręce się trzęsą :) ale damy radę dziewczyny!
M3456
 

Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez kaczkosia20 » 11 maja 2009, 08:03

Monia ale później jest co powspominać i z czego się pośmiać ja jak patrze na przysięge i na obrączki oraz na tort gdzie była wpadka przez męża to po prostu buzia mi się sama śmieje jak na to patrze :haha:
Obrazek
kaczkosia20
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 768
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:42
Status rodzinny: Mężatka
Data ślubu: 14 lutego 2009
Miejsce ślubu: włocławek

Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu? Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez M3456 » 13 maja 2009, 11:42

nie no pewnie ;)
i tak u każdej z par będą jakieś zabawne akcenty gdzie tylko młodzi będą o tym wiedziec :)
M3456
 

Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez kaczkosia20 » 13 maja 2009, 12:00

Ale u nas to wszyscy widzieli i jak tylko schodzi na temat ślubu to wspominamy bardziej wpadki niż to co było piękne
Obrazek
kaczkosia20
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 768
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:42
Status rodzinny: Mężatka
Data ślubu: 14 lutego 2009
Miejsce ślubu: włocławek

Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez Ann » 1 lip 2009, 08:56

Ja prawie w ogóle się nie denerwowałam, troszkę stresu było w kościele, ale i tak o wiele mniej niż myślałam. Jakoś luzik totalnie :)
Ślubowaliśmy 27 czerwca 2009r. :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Ann
Administratorka
Administratorka
 
Posty: 1964
Dołączył(a): 14 paź 2008, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Białołęka
Status rodzinny: Żonka
Data ślubu: 27 czerwca 2009
Miejsce ślubu: Janówek Pierwszy

Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez AiM » 1 lip 2009, 12:03

No i super !! !! !! Chciałabym się też nie denerwować ;) No ale i tak wszyscy mi się dziwią że jeszcze się nie stresuję ;) No ale czemu się mam stresować skoro wychodze za cudowną osobę, z którą chcę spędzić resztę życia :D
Obrazek

Obrazek

"Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem." K.Hadley
Avatar użytkownika
AiM
Members
Members
 
Posty: 3345
Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:19
Status rodzinny: 1+1=3 :)))
Data ślubu: 18 lipca 2009

Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu? Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez M3456 » 1 lip 2009, 13:52

no tak ale stres jest bo to ważna chwila w życiu i to żeby wszystko udało się :]
ale strs chyba jest największy w organizacji teraz tak sobię myślę...
M3456
 

Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez Kasiunia » 15 wrz 2009, 08:39

Ja położyłam się koło 1.00 a obudziłam po 5.00, i jak mnie stres złapal :O wstałam o 7.20 i odrazu atrakcje żoładkowe skierowały mnie do łazienki ;) potem wypiłam pare kropelek ziołowego syropu na uspokojenie i pózniej już niczym się nie stresowałam :)
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Kasiunia
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 3735
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:30
Lokalizacja: Węgrów/Goleniów
Status rodzinny: zaręczona

Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez Kesja » 15 wrz 2009, 19:21

Ja w sumie się nie stresowałam , a przynajmniej tego nie czułam , ale po wszystkim każdy mi mówił,że wyżywałam się na wszystkich dookoła ... więc pewnie jakieś nerwy we mnie siedziały:) ale całe szczęście ,że nie spędziłąm ranka w łazience - bo ja też ma taką reakcję stresową , że żołądek daje się we znaki ;)
Kesja
VIII
VIII
 
Posty: 822
Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:13
Status rodzinny: yonatz

Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu? Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez M3456 » 17 wrz 2009, 13:07

ja już przeżywam stres... :freek: ponieważ wszystkie ustalenia z salą już zostały zrobione, pieniądze wpłacone, u mnie w domu od poniedziałku wielkie sprzątanie... :clean: i już wiem że nasz dzień zbliża się wielkimi krokami... w moim pokoju zostały mi tylko niezbędne rzeczy i pokuj jest przemeblowany więc pierszej nocy jak zasnełam o 23 to wstałam o 3 i już otem nie mogłam spac a to tylko przemeblowanie o ja już nie chce myślec co to będzie noc przed ślubem... :aaaa:
M3456
 

Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez AiM » 17 wrz 2009, 13:14

Monia będzie dobrze !! Przecież wychodzisz za człowieka którego kochasz, będzie tworzyć rodzinę i razem mieszkać !! A sam ślub - wszystko co mogłaś dopracowałaś do perfekcji, a tym co nie idzie dopracować nie ma co się przejmować bo i tak nie masz na to wpływu :)

Jak będziesz po, to powiesz, że niepotrzebnie się stresowałaś, bo niewarto ;)
Obrazek

Obrazek

"Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem." K.Hadley
Avatar użytkownika
AiM
Members
Members
 
Posty: 3345
Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:19
Status rodzinny: 1+1=3 :)))
Data ślubu: 18 lipca 2009

Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu? Re: Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez M3456 » 17 wrz 2009, 14:52

ja to już teraz wem że nie ma co się stresowac bo zrobiłąm wszystko co mogłam a na resztę nie mam wpływu cały ten dzień już później będzie żył własnym życiem... ale... kurcze mój organizm też żyje wsłasnym życiem co przekłąda się już w tym tygodniu na bezsennośc i bóle żołądka... i to mnie denerwuje :coffe:
M3456
 

Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez julia25 » 15 kwi 2010, 13:28

Proponuje relanium :) :)
julia25
Nowy User
Nowy User
 
Posty: 6
Dołączył(a): 10 kwi 2010, 13:38

Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez MagdaM » 4 maja 2010, 16:08

Wieki mnie tu nie bylo :] :]

Ja mam wlasnie klopot z nerwami... Klopot z tym, ze nie sadze aby to byly nerwy slubne ale co tam ;) Modle sie teraz tylko zeby przed oltarzem nie pasc, bo mnie PM zastrzeli :lol: Poki co biore Kalms... Narazie pomaga ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
MagdaM
Moderator
Moderator
 
Posty: 404
Dołączył(a): 25 lis 2008, 07:56
Lokalizacja: Krakow
Status rodzinny: Żona Męża swego:)
Data ślubu: 29 maja 2010
Miejsce ślubu: Krakow/Myslenice

Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez damapikowa » 17 maja 2010, 21:30

Mogę powiedzieć na własnym przykładzie, że zapanować nad swoimi emocjami jest bardzo trudno przed ślubem... Ale trzeba się jakoś trzymać, szczególnie jak się załatwia większość rzeczy samemu, bądź z przyszłym mężem, który wierzcie mi też przeżywa to wydarzenie...
Jednak momentem,kiedy cały stres zniknął było wejście do kościoła. Zamówiliśmy sobie z mężem kwartet i może to banalne, ale jak usłyszałam, moje ulubione kawałki w ich aranżacji... po prostu wiedziałam, że to jest mój dzień i nawet mój Mirek przestał być taki spięty. Każdemu mogę polecić ten kwartet:) Dziewczyny nazywają się "espresso" nr tel. do liderki Edyty 502 749 452 Po prostu rewelacja! Właściwie to podziałało terapeutycznie, dlatego o nich wspominam.A tydzień wcześniej dziewczyny nas zaprosiły na próbę, żeby posłuchać i wtedy wybraliśmy swoje ulubione kawałki. Niezła frajda była. A później wyszliśmy z kościoła, życzenia.... jak to szybko zleciało, później tylko dobrze się bawiłam. Odpuścilismy sobie przejmowanie się wszystkim, zrzuciliśmy trochę tego ciężaru na świadków;) przecież w tak ważnym dniu trzeba się cieszyć,a nie martwić jakimiś drobiazgami!
Polecam Wam wszystkim- nie stresować się! Najważniejsze być sobą. Ja jestem dumna, bo właśnie na swoim weselu się najlepiej bawiłam! a mieliśmy wesele w plenerze :D i nawet pogoda dopisała:)))
Życzę Wam tego samego i gorąco pozdrawiam!
damapikowa
Nowy User
Nowy User
 
Posty: 1
Dołączył(a): 17 maja 2010, 21:09

Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu?

Post przez Renika » 18 maja 2010, 07:53

Bardzo fajnie. A skąd jest ten kwartet?



Obrazek
Od KoŁySkI aŻ pO gRóB jEdNa MiŁoŚć JeDeN cUd... KoChAm =**

Obrazek
Avatar użytkownika
Renika
IV
IV
 
Posty: 479
Dołączył(a): 2 cze 2009, 12:20
Status rodzinny: mężatka
Data ślubu: 11 września 2010
Miejsce ślubu: Nawodna

Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu ?

Post przez AutoDeco » 27 sie 2010, 11:37

Zgadzam sie,zapanować nad nerwami oraz emocjami przed ślubem jest bardzo ciężko,to w końcu najważniejszy dzień w naszym życiu. Każdy musi znaleźć swój sposób,chociaż przyznam ze dla siebie nie znajduję tego właściwego :)
www.AutoDeco.pl - nalepki samochodowe, okolicznościowe.
AutoDeco
Nowy User
Nowy User
 
Posty: 10
Dołączył(a): 27 sie 2010, 11:13


  • PODOBNE TEMATY do Jak zapanować nad emocjami w dniu ślubu ?
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post

Powrót do Tuż przed ślubem

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości