|
Macie ochotę stworzyć swoją własną galerię ze zdjęciami swoimi, Narzeczonego bądź zwierzaka? Ten dział jest właśnie po to.
przez Kasiunia » 2 lut 2012, 18:24
Czas zacząć nowy rozdział w życiu... i trzeba coś napisać, bo nie zdążę przed ślubem  Z Bartkiem poznaliśmy się w 1997 roku (ja miałam 11 lat, on - 12l.) u mojego wujka w Szczecinie. Pojechałam tam z rodzicami na wakacje. Bartek jest przyszywanym wnukiem mojego wujka, tzn. synem córki mojej cioci z pierwszego małżeństwa. Spędziliśmy razem kilka dni, bo on również przyjechał do wujka na wakacje. Był bardzo nieśmiały, ale spodobał mi się i zauroczył mnie  Wiadomo, byliśmy wtedy za mali na bycie razem, skończyło się to na wysłaniu sobie kartek z życzeniami na Święta. Odezwał się do mnie ponownie po 5 latach od Naszego pierwszego spotkania (ja miałam 16 lat, on - 17l). Na początku nie wiedziałam z kim piszę, nie przedstawił się od razu... kiedy już to zrobił, to uczucia sprzed 5 lat odżyły na nowo, chociaż wtedy już nie był taki nieśmiały. Byliśmy ze sobą 1.5 roku z czego z powodu odległości widzieliśmy się może w sumie z pół roku, tylko wakacje i ferie. Rodzice z mojej strony jak i z jego ograniczali Nasze kontakty. Bardzo tęskniliśmy za sobą, mieliśmy swoje problemy jako, że to był akurat wiek Naszego buntu nastoletniego, a nie mogliśmy się wspierać i być blisko siebie kiedy tego potrzebowaliśmy, dzieliło Nas ok.630km. Rozstaliśmy się wtedy bardzo burzliwie. Znów całkowicie zerwaliśmy kontakt. Przez 8 lat co roku próbowaliśmy odnowić go, ale każda Nasza rozmowa kończyła się kłótnią i ponownym brakiem kontaktu. Oboje mieliśmy swoje życie, swoje związki, u mnie wiadomo 6 lat z byłym mężem. Kiedy rozstałam się z mężem, on znów napisał, ale było wtedy już inaczej, zupełnie inaczej rozmawialiśmy jak przez ostatnie 8 lat, było normalnie żadnych kłótni, żadnej złości. Opowiedziałam mu, co u mnie słychać... jeszcze wtedy tylko podejrzewałam, że jestem w ciąży, a Bartek namówił mnie w końcu na test. Obudził się ze mną o 5.00 rano (on u siebie 630km ode mnie, ja u moich rodziców w domu) i czekał aż zadzwonię, jaki jest wynik testu. Był ode mnie tyle kilometrów a dostałam od Niego olbrzymie wsparcie. Po jakimś czasie, kiedy było wiadomo, że biorę rozwód i mój b. mąż nie chce się przyznać do dziecka, Bartek powiedział mi, że zaopiekuje się mną i córeczką. Kiedy przyjechał do mnie po tych 8 latach, czułam się tak (zresztą z tego co wiem on też) tak jakbyśmy się nigdy nie rozstawali. Po rozwodzie przeprowadziłam się do Niego i nie dzieli Nas już 630km, a ja zakochałam się w Nim po raz trzeci  Myślę, że życie dało Nam - trzecią ostatnią szansę, żebyśmy w końcu byli razem na zawsze  Jesteśmy teraz ze sobą bardzo szczęśliwi i z Naszą córeczką Elizką  Teraz zaczęliśmy planować Nasz ślub, który odbędzie się latem 2012 r. Nie mam pojęcia tylko jaką bym datę chciała  uwielbiam maj, ale może lepiej czerwiec 
 
-

Kasiunia
- Przyjaciel

-
- Posty: 3735
- Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:30
- Lokalizacja: Węgrów/Goleniów
- Status rodzinny: zaręczona
-
EkspertWeselny.pl poleca
-
Pan Polecacz
- II
.png)
-
- Posty: 236
- Dołączył(a): 6 sty 2011, 16:45
- Status rodzinny: narzeczony
- Data ślubu: 5 sierpień 2011
- Miejsce ślubu: Warszawa
przez Emilka » 3 lut 2012, 16:25
Oooooooooooooo Kasiunia,no to moje gratulacje  Czyli jednak pierścionek był tym czym przypuszczaliśmy ![Bardzo Szczęśliwy :]](./images/smilies/icon_e_biggrin.gif) Jako pierwsza z naszego forum bierzesz ślub drugi raz  Sześcia wam życzę Kochana i żeby było lepiej niż za pierwszym razem  Teraz od nowa będziesz wszystko planować i pisać o przygotowaniach 
-

Emilka
- Przyjaciel

-
- Posty: 2128
- Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:36
- Lokalizacja: Warszawa
- Status rodzinny: mężatka
- Data ślubu: 27 czerwca 2009
- Miejsce ślubu: Warszawa
przez Kasiunia » 3 lut 2012, 17:38
Ktoś musi być wyjątkiem  Zaręczyn jeszcze nie było, ale pierścionek już podobno zamówiony...i podobno dostanę go niedługo oraz jak to Bartek powiedział, nie oświadczy mi się przy piwie i pizzy  Wiesz przygotowań wielkich nie będzie bo to ślub cywilny, miesiąc przed zaklepiemy datę, sukienka  garnitur, przyjęcie na 20-30 osób, obrączki. Urząd jest może ze 300m dalej to jak będzie ładnie to na piechotę pójdziemy  Mimo wszystko cieszę się, że nie będzie żadnego wesela wielkich przygotowań, na spokojnie wszystko się będzie działo  Aaaa no i Elizce trzeba sukienkę kupić  Jestem pewna, że teraz już będę szczęśliwa i to jest ten mój jedyny 
-

Kasiunia
- Przyjaciel

-
- Posty: 3735
- Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:30
- Lokalizacja: Węgrów/Goleniów
- Status rodzinny: zaręczona
-
przez Jolanta » 3 lut 2012, 21:27
Kasiu piękna historia i taka romantyczna. Zobacz jak życie potrafi nas zaskoczyć. Niby zwykła znajomość z dzieciństwa, a tu proszę miłość na całe życie. Ja myślałam cały czas, że Bartek jest biologicznym ojcem Elizki. A teraz wiem, że to na pewno wspaniały człowiek i na pewno bardzo dobrze się wami zaopiekuje. Nie mogłaś trafić lepiej. Gratuluje serdecznie 
-

Jolanta
- VI
.png)
-
- Posty: 647
- Dołączył(a): 13 sie 2010, 19:20
przez Madzia » 4 lut 2012, 17:35
Kasiu cieszę się że jesteś szczęśliwa  Bardzo piękna historia, napewno będziecie szczęśliwym i kochanym małżeństwem  !
-

Madzia
- Przyjaciel

-
- Posty: 6039
- Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:48
- Lokalizacja: Otwock
- Status rodzinny: Żonka :)
przez Kasiunia » 19 mar 2012, 23:13
W tej chwili przygotowania do ślubu wyglądają w ten sposób, że 11.03.2012 roku, mój Bartek mi się oświadczył   Chcielibyśmy się pobrać 14 lipca 2012r. i mamy przyjść do USC miesiąc przed ze wszystkimi papierami. Jednak na razie wstrzymujemy się jeszcze z przygotowaniami, bo Bartek ma umowę w pracy do 6 kwietnia i czekamy na wieści czy mu przedłużą czy nie... bo chcemy wziąć mały kredyt, a głupio by było brać go w tej chwili a jemu umowy nie przedłużą...także przygotowania ruszą pełną parą kiedy dostanie nową umowę  Będzie mało czasu, ale damy radę 
-

Kasiunia
- Przyjaciel

-
- Posty: 3735
- Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:30
- Lokalizacja: Węgrów/Goleniów
- Status rodzinny: zaręczona
-
przez BasiaTomek » 20 mar 2012, 03:43
Kasiuniu piękny pierścionek  , gratuluję zaręczyn! Trzymam kciuki i życzę wam, żeby wszystko poszło po waszej myśli 
-

BasiaTomek
- Przyjaciel

-
- Posty: 1670
- Dołączył(a): 15 lis 2009, 20:34
- Lokalizacja: Białystok
- Status rodzinny: Mężatka :)
- Data ślubu: 5 sierpnia 2011
- Miejsce ślubu: Białystok
przez margolcia » 23 mar 2012, 14:24
Kasiu gratuluje serdecznie! Pierścionek przepiękny, narzeczony się postarał ! Oby Bartkowi przedłużyli umowę i wszystko ułożyło się po waszej myśli. Potem będziecie się cieszyć z przygotowań do ślubu i wspólnego życia jako pełna rodzinka ![Bardzo Szczęśliwy :]](./images/smilies/icon_e_biggrin.gif)
-

margolcia
- VIP

-
- Posty: 1982
- Dołączył(a): 2 lis 2009, 10:29
przez Kasiunia » 24 mar 2012, 09:15
Dziękuje Margolciu również mam nadzieję, że będzie po Naszej myśli 
-

Kasiunia
- Przyjaciel

-
- Posty: 3735
- Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:30
- Lokalizacja: Węgrów/Goleniów
- Status rodzinny: zaręczona
-
Powrót do Historie miłosne
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
|