|
Macie ochotę stworzyć swoją własną galerię ze zdjęciami swoimi, Narzeczonego bądź zwierzaka? Ten dział jest właśnie po to.
przez Sonia86 » 1 sie 2010, 21:52
Nasza historia jest troche szokujaca  otoz roztalam sie z poprzednim narzeczonym, nasz zwiazek zginal smiercia naturalna po tym jak razem zamieszkalismy...po burzliwym roztaniu postanowilam ze nie chce zadnego rowiesnika... zalogowalam sie na portalu randkowym i zagadal do mnie Robert, pan w wieku mojego taty  umowilismy sie na spotkanie, poszlismy na jakies jedzenie, pogadalismy, ogolnie bylo bardzo fajnie i sympatycznie. tak nam bylo fajnie ze po poltora miesiaca spotykania sie zamieszkalismy razem...  moi rodzice nie byli zachwyceni moim zwiazkiem ale po jakims czasie zaakceptowali Roberta, bardzo sie lubia, czesto spotykamy sie wspolnie, jakies kawki, obiadki  ogolnie jest bardzo ok 
-

Sonia86
- Przyjaciel

-
- Posty: 490
- Dołączył(a): 1 sie 2010, 20:47
- Lokalizacja: okolice wawy
- Status rodzinny: Mężatka
- Data ślubu: 19 kwietnia 2011
- Miejsce ślubu: Sri Lanka
EkspertWeselny.pl poleca
-
Pan Polecacz
- II
.png)
-
- Posty: 236
- Dołączył(a): 6 sty 2011, 16:45
- Status rodzinny: narzeczony
- Data ślubu: 5 sierpień 2011
- Miejsce ślubu: Warszawa
przez Natalia » 2 sie 2010, 08:36
Szokująca  Ani trochę  Życzę Wam dużo szczęścia 
-
Natalia
- Przyjaciel

-
- Posty: 1413
- Dołączył(a): 23 maja 2010, 10:52
- Status rodzinny: Mężatka :)
- Data ślubu: 30 kwietnia 2011
przez 4eDsyUi » 2 sie 2010, 11:09
Gratuluję związku i życzę wszystkiego dobrego na nowej drodze życia 
-
4eDsyUi
- Przyjaciel

-
- Posty: 1028
- Dołączył(a): 4 kwi 2010, 19:42
- Status rodzinny: panna
przez BasiaTomek » 8 sie 2010, 16:31
Otóż to, w dzisiejszych czasach już takie rzeczy raczej nie szokują  , co innego za czasów naszych dziadków, bo ich to wszystko szokowało..  więc nie masz co tego rozkminiać, bo to Wasze szczęście i nikomu nic do tego ! 
-

BasiaTomek
- Przyjaciel

-
- Posty: 1670
- Dołączył(a): 15 lis 2009, 20:34
- Lokalizacja: Białystok
- Status rodzinny: Mężatka :)
- Data ślubu: 5 sierpnia 2011
- Miejsce ślubu: Białystok
przez Sonia86 » 24 sie 2010, 19:53
BasiaTomek napisał(a):Otóż to, w dzisiejszych czasach już takie rzeczy raczej nie szokują  , co innego za czasów naszych dziadków, bo ich to wszystko szokowało..  więc nie masz co tego rozkminiać, bo to Wasze szczęście i nikomu nic do tego ! 
czy ja wiem czy dziadkow to szokowalo?moje babcie jak dowiedzialy sie o Robercie to skalaly wokol mnie jak nigdy i cieszyly sie najbardzej z calej rodziny, moim rodzicom tlumaczyly ze bardzo dobrze ze bede miec dojrzalego meza 
-

Sonia86
- Przyjaciel

-
- Posty: 490
- Dołączył(a): 1 sie 2010, 20:47
- Lokalizacja: okolice wawy
- Status rodzinny: Mężatka
- Data ślubu: 19 kwietnia 2011
- Miejsce ślubu: Sri Lanka
przez 4eDsyUi » 24 sie 2010, 20:00
AAA ja mam małe pytanko, może niedyskretne... Twój narzeczony mówi do Twoich rodziców na Pan/Pani czy po imieniu jak do rówieśników? ![Bardzo Szczęśliwy :]](./images/smilies/icon_e_biggrin.gif)
-
4eDsyUi
- Przyjaciel

-
- Posty: 1028
- Dołączył(a): 4 kwi 2010, 19:42
- Status rodzinny: panna
przez 4eDsyUi » 24 sie 2010, 21:27
No właśnie to mnie ciekawiło  ale to dobrze, że rodzina tak zaakceptowała Twojego wybranka 
-
4eDsyUi
- Przyjaciel

-
- Posty: 1028
- Dołączył(a): 4 kwi 2010, 19:42
- Status rodzinny: panna
przez vintagegirl110 » 26 sie 2010, 12:35
ecomobile napisał(a):No właśnie to mnie ciekawiło  ale to dobrze, że rodzina tak zaakceptowała Twojego wybranka 
no właśnie, najważniejsze, że Go dobrze przyjęli 
-

vintagegirl110
- Nowy User

-
- Posty: 14
- Dołączył(a): 28 lip 2010, 14:54
- Lokalizacja: gdańsk
- Status rodzinny: panna
- Data ślubu: 10 grudnia 2011
przez Nikole » 31 sie 2010, 11:48
Życzę wam szczęścia. A historia ani trochę nie szokuje.
-
Nikole
- I
.png)
-
- Posty: 114
- Dołączył(a): 31 sie 2010, 10:38
przez danaegarden87 » 14 lut 2011, 05:55
zgadzam się - szoku nie ma, ale bardzo pozytywne zaskoczenie :-) zwlaszcza, że tak szybko się dotarliscie i zamieszkaliscie razem, btw. ja i mój narzeczony rownież bardzo szybko razem zamieszkaliśmy, wiec rozumiem, że można się czuć świetnie dopasowanym z czlowiekiem, ktorego zna się krótko :-) a różnica wieku? najważniejsze, ze jesteście szczęsliwi! gratuluje i zyczę szczęścia!
-

danaegarden87
- Nowy User

-
- Posty: 28
- Dołączył(a): 5 lut 2011, 19:24
- Lokalizacja: szczecin
- Status rodzinny: panna
- Data ślubu: 28 stycznia 2012
- Miejsce ślubu: wałcz
przez watacukrowa » 3 maja 2011, 04:26
Gratuluję! 
-
watacukrowa
- I
.png)
-
- Posty: 104
- Dołączył(a): 6 kwi 2011, 09:30
- Status rodzinny: panna
przez Sonia86 » 1 kwi 2012, 22:41
No i historia milosna zakonczona...Robert wczoraj w trakcie klotni raczki podniosl i skonczylo sie wyprowadzka jego. zabral cale pieniadze, laskawie na koncie zostawil mi 400zl. cale to malzenstwo to jakas pomylka byla. wiecej klotni bylo niz milosci. zaczelo sie wszystko w noc poslubna jak jego obraczka wyladowala na mojej szafce nocnej bo bylam zbyt zmeczona na cokolwiek. zeby jeszcze to scierwo poczuwalo sie do czego kolwiek i mnie przeprosilo za wczoraj, nie, bo poco, moze czeka az go blagac zaczne zeby wrocil.
-

Sonia86
- Przyjaciel

-
- Posty: 490
- Dołączył(a): 1 sie 2010, 20:47
- Lokalizacja: okolice wawy
- Status rodzinny: Mężatka
- Data ślubu: 19 kwietnia 2011
- Miejsce ślubu: Sri Lanka
przez Sonia86 » 1 kwi 2012, 22:43
nie doczekalismy nawet pierwszej rocznicy slubu...
-

Sonia86
- Przyjaciel

-
- Posty: 490
- Dołączył(a): 1 sie 2010, 20:47
- Lokalizacja: okolice wawy
- Status rodzinny: Mężatka
- Data ślubu: 19 kwietnia 2011
- Miejsce ślubu: Sri Lanka
przez Kasiunia » 2 kwi 2012, 00:31
Marta bardzo Ci współczuje  mam nadzieję, że nic Ci nie jest...życie non stop pokazuje, że nigdy nie poznamy tej drugiej osoby do końca  Jak się trzymasz?
-

Kasiunia
- Przyjaciel

-
- Posty: 3735
- Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:30
- Lokalizacja: Węgrów/Goleniów
- Status rodzinny: zaręczona
-
przez BasiaTomek » 2 kwi 2012, 01:29
.. Marta jestem w szoku  , bardzo mi przykro, że tak się stało .. a na takie zachowanie mężczyzny wobec kobiety brak słów!  ...
-

BasiaTomek
- Przyjaciel

-
- Posty: 1670
- Dołączył(a): 15 lis 2009, 20:34
- Lokalizacja: Białystok
- Status rodzinny: Mężatka :)
- Data ślubu: 5 sierpnia 2011
- Miejsce ślubu: Białystok
przez margolcia » 11 kwi 2012, 08:59
Marta strasznie mi przykro. Pamiętam Twoje wpisy z czasów narzeczeństwa, tyle było w Was miłości. Może jakoś jeszcze się porozumiecie. W końcu nie można łatwo rezygnować z małżeństwa, trzeba walczyć. Mam nadzieję, że nie podniesie więcej na Ciebie ręki. Bo jeśli to zrobi to nie jest wart Ciebie. Powodzenia !
-

margolcia
- VIP

-
- Posty: 1982
- Dołączył(a): 2 lis 2009, 10:29
przez Kasiunia » 11 kwi 2012, 09:18
margolcia dla mnie jeśli facet chociaż raz podniesie rękę na kobietę to zrobi to po raz drugi, i nie ma czego ratować już po 1 razie...wszystko można wybaczyć jeśli ktoś potrafi nawet zdradę, ale nie bicie!
-

Kasiunia
- Przyjaciel

-
- Posty: 3735
- Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:30
- Lokalizacja: Węgrów/Goleniów
- Status rodzinny: zaręczona
-
przez Natalia » 14 kwi 2012, 01:55
Marta Bardzo mi przykro, że tak to wszystko wyszło... Aczkolwiek, jak opadną emocję, zastanów się czy nie dacie rady ratować Waszego związku - może udacie się na terapię  Jesteście małżeństwem - powalczcie.
-
Natalia
- Przyjaciel

-
- Posty: 1413
- Dołączył(a): 23 maja 2010, 10:52
- Status rodzinny: Mężatka :)
- Data ślubu: 30 kwietnia 2011
przez Jolanta » 15 kwi 2012, 06:39
Mi również jest przykro, że tak się potoczyło... Jednak sama tak łatwo bym nie rezygnowała, małżeństwo to coś więcej niż przelotna miłość z liceum. Walczyłabym o to co Was połączyło i o miłość. Życzę powodzenia, ochłonięcia i szczerej rozmowy.
-

Jolanta
- VI
.png)
-
- Posty: 647
- Dołączył(a): 13 sie 2010, 19:20
Powrót do Historie miłosne
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
|