o joj.. mnóstwo się działo...
uroda- solarium już byłam 3 razy będe jeszcze z 2
- czyszczenie twarzy było teraz tylko peeling kawitacyjny dzień przed ślubem
- kontrola dentystki jest wszystko ok i w następnym tygodniu jeszcz został mi żel więc jeszcze wybiele zabki
- zmiana koloru fryzury w poniedziałek i robienie próbnych fryzur jakoś w tym tyg.
- okres dobiegł końca od jutra znów tabletki więc już wszystko ok.
ilośc osób- zamknięta listy gości na sali weselnej = 86 osób
- potwierdzenie w hotelu liczby osób = 12
- w restauracji gdzie będą poprawiny osób = 27
zakupy- lodówka przyjechała jest boska
- kupiliśmy też kilka gażdzetów do mieszkanka typu:
(różowy zestaw sprzątający szczotka, zmiotka, szufelka; deska do prasowania; wieszak do schnięcia ubrań)
organizacja- byliśmy na sali i ustalilimy menu, tort oraz dekoracje (świecki, serwetki oraz między innymi to że na stołach będą żywe kwiaty) i inne szczegóły
- byliśmy u spowiedzi i ks. powiedział że już nie musimy iśc choc i tak pójdziemy dla siebie
- organita i siostra zakonna od kwiatów przy ołtarzu już wszystko załatwione
- autokar załatwiony przez wujka już nas nie interesuje bo wujek (dopiero teraz) powiedział że on się wszystkim zajmie a dotychczas myśleliśmy że trzeba będzie temu facetowi zapłacic i wogóle z nim się umawiac a wujek wszystko załatwi
19 09 2009 - odbędzie się mój wieczór paniejski

będą same kobitki i mam zagwarantowane że nie będzie "striptizera" bo to był mój warunek
haos- w domu sprzaątanie, gotowanie i wogóle wogóle...
- ja przygotowuje tablice z rozmieszczeniem usadzania gości, dekoruje kilka wódek, kosz na wódkę, tańczymy, itd.