Spowiedź przedślubna

...poradnia rodzinna przed ślubem, spowiedź przedślubna... czyli formalności w kościele.

Spowiedź przedślubna

Post przez Ann » 17 paź 2008, 20:12

Chyba Anuś napisała, żeby nie mówić na spowiedzi, że mieszka się razem lub współżyje. Ja jestem za, ponieważ nie jestem zbyt religijna i ogólnie nie przywiązuję wagi do szczerości przed księdzem. A co Wy o tym myślicie ??
Ślubowaliśmy 27 czerwca 2009r. :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Ann
Administratorka
Administratorka
 
Posty: 1964
Dołączył(a): 14 paź 2008, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Białołęka
Status rodzinny: Żonka
Data ślubu: 27 czerwca 2009
Miejsce ślubu: Janówek Pierwszy

EkspertWeselny.pl poleca

Pan Polecacz
II
II
 
Posty: 236
Dołączył(a): 6 sty 2011, 16:45
Status rodzinny: narzeczony
Data ślubu: 5 sierpień 2011
Miejsce ślubu: Warszawa

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez M3456 » 18 paź 2008, 15:21

my akurat nie mieszkamy razem, ale wiadomo że ludzie ze sobą współżyją no i ksiądz nie jest naiwny... :roll: oczywiście że nie spowiadamy się księdzu ze wszystkiego... choc powinno się ale... my wychodzimy z takiego założenia że Bóg i tak nas rozgrzesza i to dzięki nie mu jesteśmy razem i przed nim staniemy na ślubnym kobiercu. Na szczęście mamy bardzo fajnych księży w mojej parafi "z jajami" ;) więc nawet gdyby coś to nie byłoby problemów...
M3456
 

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez Emilka » 19 paź 2008, 09:22

To jest dla mnie właśnie najgorsza sprawa,ta spowiedź przedślubna......... nie wiem wogóle jak to ugryźć ,ale chyba nie powiemy,że mieszkamy razem :|
Obrazek
Avatar użytkownika
Emilka
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 2128
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:36
Lokalizacja: Warszawa
Status rodzinny: mężatka
Data ślubu: 27 czerwca 2009
Miejsce ślubu: Warszawa

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez Koneko » 19 paź 2008, 22:54

Ja mam zamiar powiedziec, nie uwazam tego za nic zdroznego, a z tego co dzis sie dowiedzialam na kursie to podpis na kartce nie zalezy od tego czy sie dostalo rozgrzeszenie czy nie tylko od samego faktu przystapienia do spowiedzi. Jak moj Bartek swego czasu postanowil, ze pojdzie do spowiedzi to po txt ze mieszkamy razem ksiadz powiedzial,ze moglby dac rozgrzeszenie pod warunkiem, ze bylaby to spowiedz przed samym slubem(czyli ta druga) wiec spokojnie..
Obrazek
Avatar użytkownika
Koneko
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 470
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:33
Lokalizacja: Warszawa
Data ślubu: 1 sierpnia 2009
Miejsce ślubu: Warszawa

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez milenka » 21 paź 2008, 14:36

Ja też się zastanawiam jak to będzie z tą spowiedzią... Moi znajomi mieli spowiedź przed ślubną po zakończeniu nauk i nie dostali rozgrzeszenia bo mieszkali razem i mieli dziecko, ale przed samym ślubem jak poszli do spowiedzi to już dostali rozgrzeszenie. tyle że dla mnie tak troche niepojęte że nie dostane rozgrzeszenia bo też mieszkamy razem i co?? tak poprostu ksiądz mi mowi że nie rozgrzesza mnie a jak sobie ide?? hmmmm ciekawie jak to będzie :P
milenka
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 184
Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:25
Status rodzinny: Panna
Data ślubu: 1 sierpnia 2009
Miejsce ślubu: Piastów

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez Emilka » 21 paź 2008, 15:19

Z punktu widzenia kościoła ksiądz nie może dać Ci rozgrzeszenia,ponieważ nie ma żalu za grzechy i postanowienia poprawy.... A przy spowiedzi przedślubnej daje rozgrzeszenie bo będzie poprawa (będziecie małżeństwem). I myślę,że to tak nie do końca chodzi o samo mieszkanie ze sobą,ale o seks. Bo jeżeli mieszkałabyś z chłopakiem,żyjąc w czystości to dlaczego ksiądz nie miałby dać rozgrzeszenia? A jeżeli żyjecie jak mąż i żona,ale beżzślubu to ksiądz nie może dać rozgrzeszenia. Tak ja to wszystko rozumiem :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Emilka
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 2128
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:36
Lokalizacja: Warszawa
Status rodzinny: mężatka
Data ślubu: 27 czerwca 2009
Miejsce ślubu: Warszawa

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez Koneko » 21 paź 2008, 16:31

I widzisz tu nie do konca o to chodzi, nawet jesli tylko mieszkacie ze soba bedac w zwiazku (bez seksu) to jest juz to moralnie dwuznaczne bo zyjecie w zaklamaniu, niewlasciwej relacji czy cos w tym stylu...paranoja
Obrazek
Avatar użytkownika
Koneko
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 470
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:33
Lokalizacja: Warszawa
Data ślubu: 1 sierpnia 2009
Miejsce ślubu: Warszawa

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez anitag » 21 paź 2008, 16:53

ja się przyznam,bo po co zatajać taką informację i tak przecież udzielą nam ślub.
Obrazek
02.05.2009 r. :)
anitag
I
I
 
Posty: 71
Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:14
Lokalizacja: Wschowa

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez zancia83 » 23 paź 2008, 14:22

[quote="Annie"]Chyba Anuś napisała, żeby nie mówić na spowiedzi, że mieszka się razem lub współżyje. Ja jestem za, ponieważ nie jestem zbyt religijna i ogólnie nie przywiązuję wagi do szczerości przed księdzem. A co Wy o tym myślicie ??

Annie popieram Cię w 100%.
:)
Obrazek
Avatar użytkownika
zancia83
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 124
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:58
Data ślubu: 27 czerwca 2009
Miejsce ślubu: Warszawa

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez anitag » 23 paź 2008, 15:21

jak już pisałam.trzeba powiedzieć.
Obrazek
02.05.2009 r. :)
anitag
I
I
 
Posty: 71
Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:14
Lokalizacja: Wschowa

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez Madzia » 23 paź 2008, 15:24

Ja tam tez uważam, że powinno się powiedzieć, przynajmniej ja nie mam teraz problemu z mówieniem o seksie przed slubem księdzu przy spowiedzi i tym bardziej nie będę miała przed spwiedzią przedslubną
Obrazek
Avatar użytkownika
Madzia
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 6039
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:48
Lokalizacja: Otwock
Status rodzinny: Żonka :)

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez Emilka » 23 paź 2008, 15:57

Ja o seksie raczej powiem,ale o mieszkaniu razem chyba nie ...
Obrazek
Avatar użytkownika
Emilka
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 2128
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:36
Lokalizacja: Warszawa
Status rodzinny: mężatka
Data ślubu: 27 czerwca 2009
Miejsce ślubu: Warszawa

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez zancia83 » 24 paź 2008, 09:45

Ja uważam, że jest to indywidualna sprawa każdej z nas. Jednak spotkałam się z tym, że ksiądz nie dał rozgrzeszenia dziewczynie jak mu powiedziała. Stwierdził, że złamała jedno z przykazań dekalogu. Narobił jej strasznej kichy przed wszystkim ludźmi i nie chciał dopuścić jej do ślubu. Musiała iść do innego kościoła. Jednak tam już nie przyznała.
Obrazek
Avatar użytkownika
zancia83
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 124
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:58
Data ślubu: 27 czerwca 2009
Miejsce ślubu: Warszawa

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez Anija » 24 paź 2008, 09:54

I dziwić się, że ludzie odchodzą od Kościoła...
Obrazek
19 wrzesień 2009r.
Avatar użytkownika
Anija
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 423
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:34
Status rodzinny: Panna
Data ślubu: 19 września 2009
Miejsce ślubu: Pomiechówek

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez Monix » 24 paź 2008, 10:02

zancia83 napisał(a):
Annie napisał(a):Chyba Anuś napisała, żeby nie mówić na spowiedzi, że mieszka się razem lub współżyje. Ja jestem za, ponieważ nie jestem zbyt religijna i ogólnie nie przywiązuję wagi do szczerości przed księdzem. A co Wy o tym myślicie ??

Annie popieram Cię w 100%.
:)



ja mysle ze to chodzi bardziej o szczerość przed Panem Bogiem

co do szczerosci zgadzam sie z anitag- jezeli decydujemy sie na slub kościelny tj sakrament - to lepiej przygotować sie i wyspowiadac szczerze

co do tego czy seks narzeczonych jest grzechem uwazam ze nie pwoinien- podstawową sprawą jest to ze sie kochamy
kosciol powinien rozgraniczac seks przygodny i seks narzeczonych--- niebo a zimia
Obrazek

"jesteś wszystkim.....wszystko jest Tobą"
Monix
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 658
Dołączył(a): 19 paź 2008, 09:28
Status rodzinny: słowo sie rzekło;)

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez katarzyna1982 » 31 paź 2008, 16:26

Jestem katolixczka ale o seksie napewno nie powiem księdzu,przxypomne sobie o tym grzechu majac około 65-70lat i wtedy się z niego wyspowiadam :D
Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
katarzyna1982
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 213
Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:10
Status rodzinny: Szcześliwa Mężatka
Data ślubu: 6 czerwca 2009
Miejsce ślubu: Luboń

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez kaczkosia20 » 20 lis 2008, 19:49

My byliśmy dzisiaj na pierwszej spowiedzi przedślubnej
Obrazek
kaczkosia20
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 768
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:42
Status rodzinny: Mężatka
Data ślubu: 14 lutego 2009
Miejsce ślubu: włocławek

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez Kasiunia » 20 lis 2008, 20:59

I jak było ?? :)
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Kasiunia
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 3735
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:30
Lokalizacja: Węgrów/Goleniów
Status rodzinny: zaręczona

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez kaczkosia20 » 20 lis 2008, 21:04

Spowiadał nas proboszcz z którym załatwiamy wszystkie dokumenty. Uśmiechnął się i nas wysłuchał. Najważniejsze że nawet mój Przemuś sie wyspowiadał gdzie zawsze były z tym problemy ponieważ ksiądz za cicho mówił a tu proboszcz znał nasz problem i się pod to podstosował od niedzieli mamy zapowiedzi
Obrazek
kaczkosia20
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 768
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:42
Status rodzinny: Mężatka
Data ślubu: 14 lutego 2009
Miejsce ślubu: włocławek

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez Madzia » 21 lis 2008, 09:24

Widzisz Kaczkosia wszysko się układa pomyślnie :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Madzia
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 6039
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:48
Lokalizacja: Otwock
Status rodzinny: Żonka :)

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez kaczkosia20 » 21 lis 2008, 10:35

Dziewczyny spowiedź przedmałżeńska nie jest taka straszna
Obrazek
kaczkosia20
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 768
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:42
Status rodzinny: Mężatka
Data ślubu: 14 lutego 2009
Miejsce ślubu: włocławek

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez divette » 24 lis 2008, 23:20

Annie napisał(a):Chyba Anuś napisała, żeby nie mówić na spowiedzi, że mieszka się razem lub współżyje. Ja jestem za, ponieważ nie jestem zbyt religijna i ogólnie nie przywiązuję wagi do szczerości przed księdzem. A co Wy o tym myślicie ??

to po co brac ślub kościelny skoro nie jest się religijnym i nie planuje się szczerości?
spowiedź to wstęp do ślubu. czy później tez nie będziesz szczera?
ja uważam, że trzeb byc szczerym. na spowiedzi z całego życia jak się powie, że się współżyło, to by nie dokonać świętokractwa, to wystarczy nie uprawiac seksu do ślubu... czy to nie będzie wtedy bardziej wyczekiwane??
Avatar użytkownika
divette
Moderator
Moderator
 
Posty: 225
Dołączył(a): 23 lis 2008, 16:32
Lokalizacja: Toruń
Status rodzinny: Panna
Data ślubu: 7 lutego 2009
Miejsce ślubu: Toruń

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez Kasiunia » 24 lis 2008, 23:56

Sorki, ale dla mnie księza nie są autorytetami, i dlatego nie widze powodu dla ktorych musze się przed Nimi dokładnie ze wszystkiego spowiadać. Co najmniej jeden ksiądz na 2 parafie w Naszych czasach gorzej grzeszy niż ja.
Bóg zna moje wszystkie wady i zalety (jesli gdzieś tam rzeczywiście jest) a ksiądz nie musi.

Myśle, że każdy powinnien sam rozsądzić w swoim sumieniu jak ta spowiedz według niego ma wyglądać. Jeśli przez całe życie nie będzie sie dręczył, że sie ze wszystkiego nie wyspowiadał, to niech powie tylko to co chce.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Kasiunia
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 3735
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:30
Lokalizacja: Węgrów/Goleniów
Status rodzinny: zaręczona

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez divette » 25 lis 2008, 00:16

moment. idąc do spowiedzi spowiadasz się przed Bogiem. ksiądz jest tylko pośrednikiem, prawda?
więc samo podejście jest dla mnie nie takie...
Avatar użytkownika
divette
Moderator
Moderator
 
Posty: 225
Dołączył(a): 23 lis 2008, 16:32
Lokalizacja: Toruń
Status rodzinny: Panna
Data ślubu: 7 lutego 2009
Miejsce ślubu: Toruń

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez Kasiunia » 25 lis 2008, 00:34

No ogólnie podejście właściwe nie jest, oczywiście według osób, które wierzą. Nie jestem osobą religijną i odrazu odpowiem na pytanie, które padnie. Biorę ślub kościelny bo bardzo na tym zależy mojemu Narzeczonemu i jego rodzinie, mi naprawde wystarczyłby tylko cywilny i wcześniej tylko taki wchodził w gre.

Ale przemyślałam i stwierdziłam, że jeśli ślub kościelny uszczęśliwi moją drugą połówkę i jest to spełnienie jego marzeń to dlaczego nie. Kościoła sie nie boję :)
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Kasiunia
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 3735
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:30
Lokalizacja: Węgrów/Goleniów
Status rodzinny: zaręczona

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez divette » 25 lis 2008, 00:55

istnieja możliwości wzięcia slubu katolika z ateista...
ale, żeby tak postępowac... troche dla mnie to dziwne i wręcz obłudne, ale skoro twojemu sumieniu tobie to nie przeszkadza, a twojemu przyszłemu tez nie, że robisz coś przeciwko sobie, to życzę wam szczęscia :) dla mnie to niepojęte, ale mam nadzieję, że mimo to będziecie szcześliwi (i piszę to całkowicie szczerze i od serca).
Avatar użytkownika
divette
Moderator
Moderator
 
Posty: 225
Dołączył(a): 23 lis 2008, 16:32
Lokalizacja: Toruń
Status rodzinny: Panna
Data ślubu: 7 lutego 2009
Miejsce ślubu: Toruń

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez Anuś » 25 lis 2008, 08:56

Ja także uważam, że nie muszę się ze wszystkiego spowiadać księdzu.
A to dlatego, że nie chce mi się od nich słuchać, ze zgrzeszyłam, że źle robię itd.
Sama wolę sobie porozmawiać z Bogiem :) On i tak wie co robię dobrze a co źle.
Księża też grzeszą i co??
Tak samo jak byliśmy na naukach i ksiądz opowiadał o rodzinie i jak wychowywać dzieci :/ no sorki, ale trochę mi to nie pasowało :/ dziwne uczucie :think:
Oczywiście nie ma nic przeciwko jeżeli ktoś ma ochotę powiedzieć o wszystkim, ale pytanie po co??
A poza tym ja nie kłamie tylko ewentualnie nie mówię wszystkiego
Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Anuś
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 401
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:37
Lokalizacja: Warszawa
Status rodzinny: jeszcze Panna :)
Data ślubu: 27 czerwca 2009
Miejsce ślubu: Warszawa - Powiśle

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez Kasiunia » 25 lis 2008, 11:06

Ja nie mam problemu ze swoim sumieniem.
Mieszkam w małej parafii i myślę, że ślub katolika z ateistką byłby dużym problemem.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Kasiunia
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 3735
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:30
Lokalizacja: Węgrów/Goleniów
Status rodzinny: zaręczona

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez Ann » 25 lis 2008, 11:42

Divette a do kogo to było, czyżby do mnie ?? Ja się nie wstydzę, że jestem ateistką, ale pomimo tego ślub kościelny jest dla mnie ważnym sakramentem i chcę go wziąć. A moje sumienie również ma się dobrze. Mam podobne zdanie do Anuś, nie spowiadam się ze wszystkiego, żeby nie musieć słuchać ich biadolenia, że jacy to ludzie są niereligijni, grzeszą itd itp. A wiesz co Nam ksiądz na naukach powiedział ?? Że największym grzechem człowieka nie jest gwałt, czy morderstwo niemowlaka i 3manie go w beczkach x lat, tylko niechodzenie do kościoła. To jest jedna wielka obłuda i utwierdziło mnie to tylko w przekonaniu, że księżom zależy tylko i wyłącznie na kasie. Bo ludzie nie chodzą do kościoła i nie dają na tacę. No może nie dosłownie tak, troszkę się zagalopowałam, ale nie wstydzę się o tym mówić. Religia to jest szeroki temat, szanuje Twoje zdanie, ale uszanuj też moje.
to po co brac ślub kościelny skoro nie jest się religijnym i nie planuje się szczerości?
spowiedź to wstęp do ślubu. czy później tez nie będziesz szczera?

Owszem nie jestem religina, ale tak jak napisałam ślub jest dla mnie ważnym momentem w życiu. Jestem szczera wobec samej siebie i swoich bliskich. To mi wystarcza.
Ślubowaliśmy 27 czerwca 2009r. :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Ann
Administratorka
Administratorka
 
Posty: 1964
Dołączył(a): 14 paź 2008, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Białołęka
Status rodzinny: Żonka
Data ślubu: 27 czerwca 2009
Miejsce ślubu: Janówek Pierwszy

Re: Spowiedż przedślubna

Post przez Monix » 25 lis 2008, 11:49

zgadzam się z divette- spowiedz jest przed Bogiem - i to przed Bogiem bedziecie sobie przysięgać:)

u nas nauki prowadził nasz proboszcz- fajny czlowiek- prowadził to w gleboki i bardzo przyjazny spoób:)

a tematy o rodzinie/ małżeństwie prowadził zaznaczająć ze w tej materii jest jedynie teoretykiem:):):):)

co do ksieży tez się zgadzam mają grzechy ale zostali uświeceni i sa pośrednikami Pana Boga

inna sprawa ze kosciół troszke czasami zbyt restrykcyjnie traktuje sprawy sexu przedmałżenskiego
kluczem jest uczucie i milosc i wzajemny szacunek- a jeszcze jak wiemy ze TA osoba to mężczyzna czy kobieta naszego zycia i jest naszym narzeczoną/narzeczonym to jest to piękne



__________________________________
po przeczytaniu posta Annie także musze się zgodzic i jestem w szoku że ksiadz Wam tak piwiedział(o grzeszeniu) !!!!!!!
wiadomo są księża i ksieżą -księża tez są ludzmi i wiadomo że ludzie są różni- idelanie jest kiedy ksiadz idzie do seminarium z powolania chce byc duszpasterzem i wkłada w to serce - ale zdarzają się tez tacy ktrzy ida żeby ubić interes i nie sa dobrymi księżmi


________________________________________________________
mysle ze Annie ma poprawny stosunek- i ja i kazda z nas- bo to nasze życie i kierujemy sie wartościami ktore uwazamy za ważne
Obrazek

"jesteś wszystkim.....wszystko jest Tobą"
Monix
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 658
Dołączył(a): 19 paź 2008, 09:28
Status rodzinny: słowo sie rzekło;)

Następna strona

Powrót do Nauki przedmałżeńskie, protokół przedślubny

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości