Wasze pasje i plany na życie

Wpis na listę, staż, zaręczyny, rocznice.

Wasze pasje i plany na życie

Post przez 4eDsyUi » 28 cze 2010, 12:08

o wow, biotechnologia... jestem zupełnym beztalenciem w ścisłych przedmiotach :))))) jeśli chodzi o dzieci chyba zostawimy tą sprawę losowi właśnie zaraz po ślubie, to jest jeszcze do uzgodnienia ;)
a wydaje mi się, że berneńczyki są idealne kiedy ma się dzieci bo są łagodne, prawda? moja kuzynka miała właśnie takiego pieska i razem z małym Adkiem i kotem tworzyli nierozłączną domową 'mafię' wymuszając na mamie smakołyki hahahah
dobrze, że tak Cie teraz interesuje to co robisz na studiach, po swoim przykładzie wiem, że to niezmiernie ważne. pisałam mgr z literatury afrykańskiej i przez jakiś czas nie byłam w stanie mówić o niczym innym, co również widać było na obronie :))))
4eDsyUi
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 1028
Dołączył(a): 4 kwi 2010, 19:42
Status rodzinny: panna

EkspertWeselny.pl poleca

Pan Polecacz
II
II
 
Posty: 236
Dołączył(a): 6 sty 2011, 16:45
Status rodzinny: narzeczony
Data ślubu: 5 sierpień 2011
Miejsce ślubu: Warszawa

Wasze pasje i plany na życie

Post przez Natalia » 28 cze 2010, 18:31

Ja też jestem beztalenciem w ścisłych przedmiotach - na PG poszłam tylko po to by wszystkim udowodnić, ze dam sobie radę (jeszcze dodam, że nikt we mnie nie wierzył). A teraz już 4 lata za mną ;)
Berneńczyki są idealne dla rodzin z dziećmi. Mają one anielską cierpliwość i naprawdę na wiele pozwalają dzieciom. Ale trzeba pamiętać, że są to bardzo duże psy i mogą łatwo zrobić krzywdę dziecku (np machając ogonem który zazwyczaj żyje własnym życiem :roll: ). Jednak trzeba pamiętać o jednym - berneńczyki są psami wymagającymi długich spacerów. Nie słuchaj nikogo kto powie, że potrzebują one ogrodu bo to nie jest prawda. One potrzebują 2-3h dziennie na spacerach bez względu na to czy ma się ogród czy nie. Trzeba bardzo pilnować ich wagi - berny to nie są miśki, one powinny być bardzo szczupłe.
Literatura afrykańska :roll: To już zupełnie nie mój świat chociaż kraje afrykańskie mnie bardzo ciekawią... Chciałabym mieć możliwość spędzania kilku tygodni w Libii - niesamowity kraj, ale niestety byliśmy tak bardzo krótko :(
Co do dzieci - z jednej strony bardzo bym chciała mieć dziecko zaraz po ślubie, z drugiej strony chciałabym jeszcze pozwiedzać troszkę świata i nacieszyć się małżeństwem. Chyba jeszcze nie dorosłam na tyle by decydować się na dziecko...
Obrazek
Natalia
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 1413
Dołączył(a): 23 maja 2010, 10:52
Status rodzinny: Mężatka :)
Data ślubu: 30 kwietnia 2011

Wasze pasje i plany na życie

Post przez 4eDsyUi » 28 cze 2010, 20:22

U nas sprawa wygląda o tyle inaczej, że najpierw chcemy zarobić trochę pieniędzy. Rozum to wie a serce się rozczarowuje co miesiąc, że jednak się 'nie przydarzyło'... tak czy siak, nie wiem jak bym miała to zakomunikować rodzicom skoro studia tutaj nie skończone :D
4eDsyUi
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 1028
Dołączył(a): 4 kwi 2010, 19:42
Status rodzinny: panna

Wasze pasje i plany na życie

Post przez Agatucha » 28 lip 2010, 12:17

a to może i ja coś napisze.
u nas z kolei to wszystko się dzieje ostatnio na totalnym spontanie.. ja przez wyjazdy i różne inne po dwóch już latach przerwy będę musiała zacząć jakieś studia od nowa, a w sumie dalej kompletnie nie wiem jakie.. :think:
M z kolei chociaż ma wyuczony zawód to też z tą pracą jak w kalejdoskopie.. chociaż ostatnio pozytywnie :) a mieszkamy w regjonie o naprawdę dużym wskaźniku bezrobocia.
ja się teraz pcham na staż, myślę że się powiedzie. Ale jakoś tak wychodzi że jest dobrze. najważniejsze że razem, w zgodzie i z miłością :iloveyou:
Ja tylko mam problem na jakie studia iść. Również bardzo lubię fotografię, a szczególnie późniejszą obróbkę, edycję zdjęć. Mogę się nad tym zawieszać na godziny.. Ale jakoś ostatnio zupełnie straciłam do tego zapał. Mam jakąś taką niespokojną duszę trochę artystki i sama już czasami nie wiem co ja w końcu chcę robić. Dwa lata temu zaczęłam studiować pedagogikę, ale doszłam do wniosku że jestem zbyt wybuchowa i czasem nieprzewidywalna a co za tym idzie nie chciała bym któregoś dnia wydrzeć się na jakieś bogu ducha winne dziecko tylko dlatego że wewnętrzny choleryk wziął nade mną górę. Jedyne co tak naprawdę marzy mi się od zawsze to pisarstwo. No i chociaż bez problemów jestem w stanie sklecić na naprędce jakieś opowiadanko i jako jedyna z rocznika pisząc maturę nie zapisałam ani słowa w brudnopisie, to nie potrafię znaleźć inspiracji na konkretną powieść o której napisaniu marzę.
Pozdr! ;)
Obrazek
Agatucha
Nowy User
Nowy User
 
Posty: 5
Dołączył(a): 25 lip 2010, 14:23
Status rodzinny: Panna
Data ślubu: 15 sierpnia 2010
Miejsce ślubu: Bukowa Wielka

Wasze pasje i plany na życie

Post przez Jagusia » 28 lip 2010, 18:11

Natalia napisał(a):One potrzebują 2-3h dziennie na spacerach bez względu na to czy ma się ogród czy nie. Trzeba bardzo pilnować ich wagi - berny to nie są miśki, one powinny być bardzo szczupłe.

Oj, widzę że trzeba włożyć duzo serca i wysiłku w takiego psiaka - to nie są pieski które lubią leniuchować ;)

ecomobile napisał(a):Jestem teraz na etapie diagnozowania w pewnej zdrowotnej sprawie ale myślę pozytywnie

bardzo fajne podejście, trzymam kciuki Beata !!
A co do polityki....uchhhh podziwiam ;)


Agatucha, to moze daj sobie jeszcze troszkę czasu, napewno w końcu coś Cie natknie i zainspiruję - oczywiście tego bardzo Ci życzę :)
Obrazek
....miłość nie ustaje....
Avatar użytkownika
Jagusia
Members
Members
 
Posty: 1250
Dołączył(a): 8 lis 2008, 14:44
Status rodzinny: żonka :)
Data ślubu: 5 września 2009

Wasze pasje i plany na życie

Post przez 4eDsyUi » 28 lip 2010, 20:37

Agatucha, studia powinny być zawsze w zgodzie z naturą każdego z osobna, dlatego idź za swoimi pasjami. Szczerze mówiąc wydaje mi się, że dziś nie żyjemy w czasach kiedy trzeba mieć koniecznie ukończone studia, żeby robić to co się kocha. Może lepiej kursy doszkalające, które faktycznie czegoś cię nauczą, nawet zagraniczne (chociaż piszesz, że już jeździłaś), coś co rozwinie Twój talent...
Jagusia, każdy ma swojego bzika, tak jak pisałam, dzień nie zaczęty z radiem Tok Fm uważam za stracony :D
4eDsyUi
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 1028
Dołączył(a): 4 kwi 2010, 19:42
Status rodzinny: panna

Wasze pasje i plany na życie

Post przez Natalia » 29 lip 2010, 09:48

Agatucha Beata ma rację, studia powinny być w zgodzie z naturą człowieka. Wiem o tym doskonale, ponieważ ja wybrałam studia których nienawidzę i bardzo żałuję, że nie znalazłam w sobie odwagi aby po pierwszym roku zrezygnować. Dziś może już trochę mniej męczę się na nich i staram się skupić na tym co w nich lubię, ale mimo wszystko 4 lata które spędziłam na nich były dla mnie koszmarne.. Jeszcze tylko rok :?

Jagusiu Zdecydowanie nie są to psy które lubią leniuchować, ale prawdę powiedziawszy im bardziej zaczynam wchodzić w świat psów tym bardziej zdaję sobie sprawę z tego, że takie psy nie istnieją. Większość psów wywodzi się z psów pracujących - labrador idealny pies do dzieci ?? Nigdy w życiu - to idealny pies do pracy, np noszenia zakupów, a to że dziecka nie zje jak mu wtyka palce w różne dziwne miejsca to inna sprawa :]
Obrazek
Natalia
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 1413
Dołączył(a): 23 maja 2010, 10:52
Status rodzinny: Mężatka :)
Data ślubu: 30 kwietnia 2011

Wasze pasje i plany na życie

Post przez 4eDsyUi » 29 lip 2010, 10:12

labrador przez to co mówisz o wtykaniu palców już jest idealny dla dzieci , jeszcze dac mu w mordkę siatkę z zakupami i juz malucha mozesz niesc sobie na rekach hahaha. nie no a tak poważnie to nie jestem za tym, aby dziecku na wszystko pozwalac ze zwierzętami :)
4eDsyUi
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 1028
Dołączył(a): 4 kwi 2010, 19:42
Status rodzinny: panna

Wasze pasje i plany na życie

Post przez Natalia » 29 lip 2010, 10:24

No tak, ale mi chodzi o to, że te psy mają naturę nie psa do towarzystwa tylko psa pracującego. Oczywiście - są idealne dla rodziny z małymi dziećmi o ile zapewni się tym psom odpowiednią ilość ruchu i nie zapomni o ich prawdziwej psiej naturze ;)
Moi znajomi są typowym obrazem polskiej rodziny - oboje pracują i mają dwójkę dzieci. Oczywiście musieli kupić labrarorka, bo one takie śliczne i nadają się do dzieci. I teraz życie tego psa wygląda tak - rano 10 min spacerku z panem po gazety, potem spacer ok 16 (tylko 15 min bo nie ma czasu) i do wieczora pies męczony przez dzieci. A wieczorem już się nie chce z nim iść bo po całym dniu ludzie zmęczenie więc tylko na siusiu przed dom. W efekcie pies jest znerwicowany i załatwia swoje potrzeby w domu, nie mówiąc o ciągłych demolkach... Coraz więcej psów spotyka taki los :roll:
Jak próbujemy coś im przetłumaczyć to mówią - wy się nie znacie, nie macie dzieci i nie wiecie jak to jest jak się cały dzień pracuje a potem trzeba się dziećmi zająć, a labradory nie potrzebują ruchu :roll: I po co im był ten pies ?? :roll:
Obrazek
Natalia
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 1413
Dołączył(a): 23 maja 2010, 10:52
Status rodzinny: Mężatka :)
Data ślubu: 30 kwietnia 2011

Wasze pasje i plany na życie

Post przez 4eDsyUi » 29 lip 2010, 11:04

Dokładnie, w rodzinie mojego narzeczonego jest starszawy już wilczur i dziecko ok. 4 letnie. pies był zawsze spokojny (ze starości albo miłości, nieważne) ale ostatnio dziecko sobie urządziło z pieska wielbłąda wiec on, jako że go pewnie cholernie bolało, pokąsał dzieciaka. i tutaj mama nie zareagowała na dziecko, że męczyło psiaka tylko na psa zakładając mu kaganiec w domu (!!!), w którym siedzi już miesiąc...
4eDsyUi
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 1028
Dołączył(a): 4 kwi 2010, 19:42
Status rodzinny: panna

Wasze pasje i plany na życie

Post przez Jagusia » 29 lip 2010, 19:27

O mój boże, dobrze ze psa nie uśpili (choć może i lepiej dla tego psa by było) ale tak jaki piszesz Natalka ludzie biorą sobie psy w ogóle nie myśląc o ich potrzebach, biorą sobie bo jest ładny i tyle, a później i oni się męczą i te biedne zwierze się męczy no ale co zrobić...
Natalia napisał(a): Większość psów wywodzi się z psów pracujących

Powiem szczerze, ze nawet nie zdawałam sobie sprawy że psy są czy mogą być stworzone do takiej pracy :roll:
Obrazek
....miłość nie ustaje....
Avatar użytkownika
Jagusia
Members
Members
 
Posty: 1250
Dołączył(a): 8 lis 2008, 14:44
Status rodzinny: żonka :)
Data ślubu: 5 września 2009

Wasze pasje i plany na życie

Post przez 4eDsyUi » 1 sie 2010, 10:27

a Aja mam pytanie do Natalii o psy właśnie... Ja jestem za sterylizacją suki kiedy sobie kupimy, Kamil nie i mamy różnicę zdań. Kto ma rację?:D Słyszałam, że sterylizacja zapobiega wielu chorobom i uspokaja suczkę ale nie wiem czy to prawda...
4eDsyUi
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 1028
Dołączył(a): 4 kwi 2010, 19:42
Status rodzinny: panna

Wasze pasje i plany na życie

Post przez Natalia » 1 sie 2010, 10:49

To jest bardzo trudne pytanie - co weterynarz/behawiorysta to inne zdanie. Jedno twierdzą, że sterylizacja wpływa pozytywnie na zdrowie suk (np. brak ryzyka ropomacicza, nie ma problemów z ciążami urojonymi) a inni twierdzą że negatywnie (bo psy tyją, bo zwiększone ryzyko zachorowania na niektóre nowotwory). Według mnie w miejsce jednej choroby może wyjść inna - jeżeli pies ma zachorować i umrzeć w dość młodym wieku to to czy będzie wysterylizowany czy nie - nie zmieni tego. A tycie - no cóż - tyje się od jedzenia, nie od powietrza. Zwierzaki po sterylizacji mają większy apetyt, wystarczy pilnować diety i dostarczyć odpowiedniej ilości ruchu.
Psychika to już o wiele bardziej skomplikowana sprawa - przede wszystkim sterylizacji trzeba dokonać w odpowiednim wieku - trzeba ją zrobić jak pies już zakończył etap wzrostu (czyli ok 1,5 roku) ale przed ukształtowaniem w pełni psychiki. O co chodzi z tą psychiką - sterylizacja u zwierząt sprawia, że w pewnym stopniu wyłączamy ich instynkt. Suka nie będzie miała cieczki w związku z czym nie będzie rywalizować z innymi sukami. Ale - jeżeli decydujemy się na sterylizację suki np 4 letniej, która przez całe swoje dorosłe życie rzucała się na inne suki musimy sobie zdawać sprawę z tego, że po sterylizacji wciąż będzie to robić, bo każda suka będzie się jej kojarzyła z czymś złym - to jest takie przyzwyczajenie, w tej sytuacji potrzebna jest nie tylko sterylizacja ale także pomoc behawiorysty. Trzeba uważać ze sterylizacją suk o dużym poziomie testosteronu, takie suki zachowujące się jak psy - podnoszą nogę przy siusianiu, znaczą teren, dominują zarówno suki jak i psy (nie mylić z agresją - dominują czyli "gwałcą", wchodzą na grzbiet pokazując swoją wyższość, typowe zachowanie samca :P ). Sterylizacja takich suk może zwiększyć ich zachowania dominujące i może zacząć dominować domowników...
Czyli tak naprawdę taką decyzję można podjąć dopiero jak ma się psa i zna jego charakter. Ja ogólnie jestem za sterylizacją zwierząt niehodowlanych, ale sama mam psa niewykastrowanego - jak był okres na jego kastrację walczyliśmy z ciężką chorobą stawów. Jest on psem silnie dominującym, ale mamy ściśle określoną hierarchię dzięki czemu radzimy sobie z nim i to że jest niewykastrowany nie sprawia nam problemów.

Poczytaj na ten temat na internecie - przede wszystkim fora. Ludzie często opisują jakie zmiany w psychice zaobserwowali u swoich psów, kiedy sterylizowali swoje zwierzęta i jaki to efekt dało. Interesujące jest to, że np w stanach sterylizuje się już szczeniaki, co w Europie jest wręcz niedopuszczalne.

No to chyba nie pomogłam :roll: Ale ja się nie uważam za znawcę w sprawach zwierząt, to tylko takie moje obserwacje :)


A praca zwierząt - zdziwiłabyś się do jakiej pracy są zdolne psiaki 8-) One zostały stworzone do tego by pomagać ludziom, tylko niewiele osób potrafi to wykorzystać.
Obrazek
Natalia
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 1413
Dołączył(a): 23 maja 2010, 10:52
Status rodzinny: Mężatka :)
Data ślubu: 30 kwietnia 2011

Wasze pasje i plany na życie

Post przez 4eDsyUi » 1 sie 2010, 15:36

Natalka, pomogłaś i to bardzo, dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź. Jak Kamil to przeczytal to szczerze mówiąc złagodził swoje stanowisko hahah. :D
4eDsyUi
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 1028
Dołączył(a): 4 kwi 2010, 19:42
Status rodzinny: panna

Wasze pasje i plany na życie

Post przez Natalia » 1 sie 2010, 20:16

Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc ;)
Obrazek
Natalia
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 1413
Dołączył(a): 23 maja 2010, 10:52
Status rodzinny: Mężatka :)
Data ślubu: 30 kwietnia 2011

Wasze pasje i plany na życie

Post przez margolcia » 1 sie 2010, 20:54

Myślę, że innym którzy mają psy lub planują mieć też pomogłaś. Widać,że psy są twoją pasją i kochasz te zwierzaki. Może pomyśl czy nie związać z tym swoją przyszłość ;)
Avatar użytkownika
margolcia
VIP
VIP
 
Posty: 1982
Dołączył(a): 2 lis 2009, 10:29

Wasze pasje i plany na życie

Post przez Natalia » 2 sie 2010, 08:38

Zdecydowanie psy są moją pasją i bardzo bym chciała z nimi pracować. Ale ja się za bardzo przywiązuje do psiaków w związku z czym byłoby mi baaardzo ciężko.
Zobaczymy co mi przyszłość przyniesie ;)
Obrazek
Natalia
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 1413
Dołączył(a): 23 maja 2010, 10:52
Status rodzinny: Mężatka :)
Data ślubu: 30 kwietnia 2011

Wasze pasje i plany na życie

Post przez MajaHirsz » 19 sie 2010, 12:49

Moja pasja to dzieci po za tym turystyka, podróże ;)
Mój Ukochany interesuje się motoryzacją :brum:
<a href="http://suwaczki.slub-wesele.pl/20110716290213.html" target="_blank">Mój suwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl</a>
Obrazek
Avatar użytkownika
MajaHirsz
I
I
 
Posty: 54
Dołączył(a): 11 sie 2010, 20:27
Status rodzinny: Panna
Data ślubu: 16 lipca 2011
Miejsce ślubu: Brenna

Wasze pasje i plany na życie

Post przez AiM » 19 sie 2010, 13:05

MajaHirsz napisał(a): turystyka, podróże

Mamy wspólne pasje :]
Obrazek

Obrazek

"Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem." K.Hadley
Avatar użytkownika
AiM
Members
Members
 
Posty: 3345
Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:19
Status rodzinny: 1+1=3 :)))
Data ślubu: 18 lipca 2009

Wasze pasje i plany na życie

Post przez margolcia » 19 sie 2010, 21:24

MajaHirsz napisał(a):Mój Ukochany interesuje się motoryzacją


No to ma wspólne pasję z moim Ukochanym hehe ;)
Avatar użytkownika
margolcia
VIP
VIP
 
Posty: 1982
Dołączył(a): 2 lis 2009, 10:29

Wasze pasje i plany na życie

Post przez Jolanta » 22 sie 2010, 16:31

Ja również kocham podróże, to jest zdecydowanie moja pasja. W wielu miejscach już byłam, Europę mam praktycznie całą zwiedzoną no i spora część Afryki. Teraz planuje uderzyć gdzieś dalej :] Marzę, by jeszcze w swoim życiu odwiedzić Indie, Japonię, Kubę, Jamajkę i Meksyk. Tylko oczywiście z tym to już są większe koszty związane. Ale wszystko przede mną ;)
Avatar użytkownika
Jolanta
VI
VI
 
Posty: 647
Dołączył(a): 13 sie 2010, 19:20

Wasze pasje i plany na życie

Post przez Nikole » 31 sie 2010, 11:20

Jolanta napisał(a):Ja również kocham podróże, to jest zdecydowanie moja pasja. W wielu miejscach już byłam, Europę mam praktycznie całą zwiedzoną no i spora część Afryki. Teraz planuje uderzyć gdzieś dalej :] Marzę, by jeszcze w swoim życiu odwiedzić Indie, Japonię, Kubę, Jamajkę i Meksyk. Tylko oczywiście z tym to już są większe koszty związane. Ale wszystko przede mną ;)



Ale ci zazdroszczę, tez bym tak chciała zwiedzać. :)
Obrazek
Nikole
I
I
 
Posty: 114
Dołączył(a): 31 sie 2010, 10:38

Wasze pasje i plany na życie

Post przez Sonia86 » 31 sie 2010, 11:31

Nikole napisał(a):
Jolanta napisał(a):Ja również kocham podróże, to jest zdecydowanie moja pasja. W wielu miejscach już byłam, Europę mam praktycznie całą zwiedzoną no i spora część Afryki. Teraz planuje uderzyć gdzieś dalej :] Marzę, by jeszcze w swoim życiu odwiedzić Indie, Japonię, Kubę, Jamajkę i Meksyk. Tylko oczywiście z tym to już są większe koszty związane. Ale wszystko przede mną ;)



Ale ci zazdroszczę, tez bym tak chciała zwiedzać. :)

ja rownez.
moja pasja sa koty, czytanie ksiazek, kino :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Sonia86
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 490
Dołączył(a): 1 sie 2010, 20:47
Lokalizacja: okolice wawy
Status rodzinny: Mężatka
Data ślubu: 19 kwietnia 2011
Miejsce ślubu: Sri Lanka

Wasze pasje i plany na życie

Post przez margolcia » 31 sie 2010, 12:55

Ja również kocham podróże i czytanie książek :]
Avatar użytkownika
margolcia
VIP
VIP
 
Posty: 1982
Dołączył(a): 2 lis 2009, 10:29

Wasze pasje i plany na życie

Post przez BasiaTomek » 31 sie 2010, 13:05

Podrówże małe i duże :)
..a moją pasją jest sport, kawał czasu trenowałam LA - biegi sprinterskie :),po kontuzji i operacji prawego kolana musiałam zrezygnować z treningów :( co mnie osobiście bardzo zabolało, bo będąc na początku kariery sporotwej marzyłam, że kiedyś będę powołana do Kadry Polski, ale mimo wszystko zdałam na AWF i teraz jako nauczyciel,trener meczę biedne małe dzieci, które również tak jak i ja kochają sport hehehe ;) ..a co do podróży to pojadę na misję z moim Tomkiem (jest żołnierzem zawodowym - ku chwale ojczyzny :] ), bo samego go napewno nie puszczę o nie, a niech go tylko spóbują wysłać, to będą musieli zabrać mnie ze sobą hehehehe..
Obrazek
Avatar użytkownika
BasiaTomek
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 1671
Dołączył(a): 15 lis 2009, 20:34
Lokalizacja: Białystok
Status rodzinny: Mężatka :)
Data ślubu: 5 sierpnia 2011
Miejsce ślubu: Białystok

Poprzednia strona

  • PODOBNE TEMATY do Wasze pasje i plany na życie
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post

Powrót do Poznajmy się

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości