|
Wpis na listę, staż, zaręczyny, rocznice.
przez 4eDsyUi » 28 cze 2010, 12:08
o wow, biotechnologia... jestem zupełnym beztalenciem w ścisłych przedmiotach  )))) jeśli chodzi o dzieci chyba zostawimy tą sprawę losowi właśnie zaraz po ślubie, to jest jeszcze do uzgodnienia  a wydaje mi się, że berneńczyki są idealne kiedy ma się dzieci bo są łagodne, prawda? moja kuzynka miała właśnie takiego pieska i razem z małym Adkiem i kotem tworzyli nierozłączną domową 'mafię' wymuszając na mamie smakołyki hahahah dobrze, że tak Cie teraz interesuje to co robisz na studiach, po swoim przykładzie wiem, że to niezmiernie ważne. pisałam mgr z literatury afrykańskiej i przez jakiś czas nie byłam w stanie mówić o niczym innym, co również widać było na obronie  )))
-
4eDsyUi
- Przyjaciel

-
- Posty: 1028
- Dołączył(a): 4 kwi 2010, 19:42
- Status rodzinny: panna
EkspertWeselny.pl poleca
-
Pan Polecacz
- II
.png)
-
- Posty: 236
- Dołączył(a): 6 sty 2011, 16:45
- Status rodzinny: narzeczony
- Data ślubu: 5 sierpień 2011
- Miejsce ślubu: Warszawa
przez Natalia » 28 cze 2010, 18:31
Ja też jestem beztalenciem w ścisłych przedmiotach - na PG poszłam tylko po to by wszystkim udowodnić, ze dam sobie radę (jeszcze dodam, że nikt we mnie nie wierzył). A teraz już 4 lata za mną Berneńczyki są idealne dla rodzin z dziećmi. Mają one anielską cierpliwość i naprawdę na wiele pozwalają dzieciom. Ale trzeba pamiętać, że są to bardzo duże psy i mogą łatwo zrobić krzywdę dziecku (np machając ogonem który zazwyczaj żyje własnym życiem  ). Jednak trzeba pamiętać o jednym - berneńczyki są psami wymagającymi długich spacerów. Nie słuchaj nikogo kto powie, że potrzebują one ogrodu bo to nie jest prawda. One potrzebują 2-3h dziennie na spacerach bez względu na to czy ma się ogród czy nie. Trzeba bardzo pilnować ich wagi - berny to nie są miśki, one powinny być bardzo szczupłe. Literatura afrykańska  To już zupełnie nie mój świat chociaż kraje afrykańskie mnie bardzo ciekawią... Chciałabym mieć możliwość spędzania kilku tygodni w Libii - niesamowity kraj, ale niestety byliśmy tak bardzo krótko Co do dzieci - z jednej strony bardzo bym chciała mieć dziecko zaraz po ślubie, z drugiej strony chciałabym jeszcze pozwiedzać troszkę świata i nacieszyć się małżeństwem. Chyba jeszcze nie dorosłam na tyle by decydować się na dziecko...

-
Natalia
- Przyjaciel

-
- Posty: 1413
- Dołączył(a): 23 maja 2010, 10:52
- Status rodzinny: Mężatka :)
- Data ślubu: 30 kwietnia 2011
przez 4eDsyUi » 28 cze 2010, 20:22
U nas sprawa wygląda o tyle inaczej, że najpierw chcemy zarobić trochę pieniędzy. Rozum to wie a serce się rozczarowuje co miesiąc, że jednak się 'nie przydarzyło'... tak czy siak, nie wiem jak bym miała to zakomunikować rodzicom skoro studia tutaj nie skończone 
-
4eDsyUi
- Przyjaciel

-
- Posty: 1028
- Dołączył(a): 4 kwi 2010, 19:42
- Status rodzinny: panna
przez Agatucha » 28 lip 2010, 12:17
a to może i ja coś napisze. u nas z kolei to wszystko się dzieje ostatnio na totalnym spontanie.. ja przez wyjazdy i różne inne po dwóch już latach przerwy będę musiała zacząć jakieś studia od nowa, a w sumie dalej kompletnie nie wiem jakie.. M z kolei chociaż ma wyuczony zawód to też z tą pracą jak w kalejdoskopie.. chociaż ostatnio pozytywnie  a mieszkamy w regjonie o naprawdę dużym wskaźniku bezrobocia. ja się teraz pcham na staż, myślę że się powiedzie. Ale jakoś tak wychodzi że jest dobrze. najważniejsze że razem, w zgodzie i z miłością Ja tylko mam problem na jakie studia iść. Również bardzo lubię fotografię, a szczególnie późniejszą obróbkę, edycję zdjęć. Mogę się nad tym zawieszać na godziny.. Ale jakoś ostatnio zupełnie straciłam do tego zapał. Mam jakąś taką niespokojną duszę trochę artystki i sama już czasami nie wiem co ja w końcu chcę robić. Dwa lata temu zaczęłam studiować pedagogikę, ale doszłam do wniosku że jestem zbyt wybuchowa i czasem nieprzewidywalna a co za tym idzie nie chciała bym któregoś dnia wydrzeć się na jakieś bogu ducha winne dziecko tylko dlatego że wewnętrzny choleryk wziął nade mną górę. Jedyne co tak naprawdę marzy mi się od zawsze to pisarstwo. No i chociaż bez problemów jestem w stanie sklecić na naprędce jakieś opowiadanko i jako jedyna z rocznika pisząc maturę nie zapisałam ani słowa w brudnopisie, to nie potrafię znaleźć inspiracji na konkretną powieść o której napisaniu marzę. Pozdr! 

-
Agatucha
- Nowy User

-
- Posty: 5
- Dołączył(a): 25 lip 2010, 14:23
- Status rodzinny: Panna
- Data ślubu: 15 sierpnia 2010
- Miejsce ślubu: Bukowa Wielka
przez Jagusia » 28 lip 2010, 18:11
Natalia napisał(a):One potrzebują 2-3h dziennie na spacerach bez względu na to czy ma się ogród czy nie. Trzeba bardzo pilnować ich wagi - berny to nie są miśki, one powinny być bardzo szczupłe.
Oj, widzę że trzeba włożyć duzo serca i wysiłku w takiego psiaka - to nie są pieski które lubią leniuchować ecomobile napisał(a):Jestem teraz na etapie diagnozowania w pewnej zdrowotnej sprawie ale myślę pozytywnie
bardzo fajne podejście, trzymam kciuki Beata A co do polityki....uchhhh podziwiam Agatucha, to moze daj sobie jeszcze troszkę czasu, napewno w końcu coś Cie natknie i zainspiruję - oczywiście tego bardzo Ci życzę 
....miłość nie ustaje....
-

Jagusia
- Members

-
- Posty: 1250
- Dołączył(a): 8 lis 2008, 14:44
- Status rodzinny: żonka :)
- Data ślubu: 5 września 2009
przez 4eDsyUi » 28 lip 2010, 20:37
Agatucha, studia powinny być zawsze w zgodzie z naturą każdego z osobna, dlatego idź za swoimi pasjami. Szczerze mówiąc wydaje mi się, że dziś nie żyjemy w czasach kiedy trzeba mieć koniecznie ukończone studia, żeby robić to co się kocha. Może lepiej kursy doszkalające, które faktycznie czegoś cię nauczą, nawet zagraniczne (chociaż piszesz, że już jeździłaś), coś co rozwinie Twój talent... Jagusia, każdy ma swojego bzika, tak jak pisałam, dzień nie zaczęty z radiem Tok Fm uważam za stracony 
-
4eDsyUi
- Przyjaciel

-
- Posty: 1028
- Dołączył(a): 4 kwi 2010, 19:42
- Status rodzinny: panna
przez Natalia » 29 lip 2010, 09:48
Agatucha Beata ma rację, studia powinny być w zgodzie z naturą człowieka. Wiem o tym doskonale, ponieważ ja wybrałam studia których nienawidzę i bardzo żałuję, że nie znalazłam w sobie odwagi aby po pierwszym roku zrezygnować. Dziś może już trochę mniej męczę się na nich i staram się skupić na tym co w nich lubię, ale mimo wszystko 4 lata które spędziłam na nich były dla mnie koszmarne.. Jeszcze tylko rok Jagusiu Zdecydowanie nie są to psy które lubią leniuchować, ale prawdę powiedziawszy im bardziej zaczynam wchodzić w świat psów tym bardziej zdaję sobie sprawę z tego, że takie psy nie istnieją. Większość psów wywodzi się z psów pracujących - labrador idealny pies do dzieci  Nigdy w życiu - to idealny pies do pracy, np noszenia zakupów, a to że dziecka nie zje jak mu wtyka palce w różne dziwne miejsca to inna sprawa ![Bardzo Szczęśliwy :]](./images/smilies/icon_e_biggrin.gif)
-
Natalia
- Przyjaciel

-
- Posty: 1413
- Dołączył(a): 23 maja 2010, 10:52
- Status rodzinny: Mężatka :)
- Data ślubu: 30 kwietnia 2011
przez 4eDsyUi » 29 lip 2010, 10:12
labrador przez to co mówisz o wtykaniu palców już jest idealny dla dzieci , jeszcze dac mu w mordkę siatkę z zakupami i juz malucha mozesz niesc sobie na rekach hahaha. nie no a tak poważnie to nie jestem za tym, aby dziecku na wszystko pozwalac ze zwierzętami 
-
4eDsyUi
- Przyjaciel

-
- Posty: 1028
- Dołączył(a): 4 kwi 2010, 19:42
- Status rodzinny: panna
przez 4eDsyUi » 29 lip 2010, 11:04
Dokładnie, w rodzinie mojego narzeczonego jest starszawy już wilczur i dziecko ok. 4 letnie. pies był zawsze spokojny (ze starości albo miłości, nieważne) ale ostatnio dziecko sobie urządziło z pieska wielbłąda wiec on, jako że go pewnie cholernie bolało, pokąsał dzieciaka. i tutaj mama nie zareagowała na dziecko, że męczyło psiaka tylko na psa zakładając mu kaganiec w domu (!!!), w którym siedzi już miesiąc...
-
4eDsyUi
- Przyjaciel

-
- Posty: 1028
- Dołączył(a): 4 kwi 2010, 19:42
- Status rodzinny: panna
przez Jagusia » 29 lip 2010, 19:27
O mój boże, dobrze ze psa nie uśpili (choć może i lepiej dla tego psa by było) ale tak jaki piszesz Natalka ludzie biorą sobie psy w ogóle nie myśląc o ich potrzebach, biorą sobie bo jest ładny i tyle, a później i oni się męczą i te biedne zwierze się męczy no ale co zrobić... Natalia napisał(a): Większość psów wywodzi się z psów pracujących
Powiem szczerze, ze nawet nie zdawałam sobie sprawy że psy są czy mogą być stworzone do takiej pracy 
....miłość nie ustaje....
-

Jagusia
- Members

-
- Posty: 1250
- Dołączył(a): 8 lis 2008, 14:44
- Status rodzinny: żonka :)
- Data ślubu: 5 września 2009
przez 4eDsyUi » 1 sie 2010, 10:27
a Aja mam pytanie do Natalii o psy właśnie... Ja jestem za sterylizacją suki kiedy sobie kupimy, Kamil nie i mamy różnicę zdań. Kto ma rację?:D Słyszałam, że sterylizacja zapobiega wielu chorobom i uspokaja suczkę ale nie wiem czy to prawda...
-
4eDsyUi
- Przyjaciel

-
- Posty: 1028
- Dołączył(a): 4 kwi 2010, 19:42
- Status rodzinny: panna
przez Natalia » 1 sie 2010, 10:49
To jest bardzo trudne pytanie - co weterynarz/behawiorysta to inne zdanie. Jedno twierdzą, że sterylizacja wpływa pozytywnie na zdrowie suk (np. brak ryzyka ropomacicza, nie ma problemów z ciążami urojonymi) a inni twierdzą że negatywnie (bo psy tyją, bo zwiększone ryzyko zachorowania na niektóre nowotwory). Według mnie w miejsce jednej choroby może wyjść inna - jeżeli pies ma zachorować i umrzeć w dość młodym wieku to to czy będzie wysterylizowany czy nie - nie zmieni tego. A tycie - no cóż - tyje się od jedzenia, nie od powietrza. Zwierzaki po sterylizacji mają większy apetyt, wystarczy pilnować diety i dostarczyć odpowiedniej ilości ruchu. Psychika to już o wiele bardziej skomplikowana sprawa - przede wszystkim sterylizacji trzeba dokonać w odpowiednim wieku - trzeba ją zrobić jak pies już zakończył etap wzrostu (czyli ok 1,5 roku) ale przed ukształtowaniem w pełni psychiki. O co chodzi z tą psychiką - sterylizacja u zwierząt sprawia, że w pewnym stopniu wyłączamy ich instynkt. Suka nie będzie miała cieczki w związku z czym nie będzie rywalizować z innymi sukami. Ale - jeżeli decydujemy się na sterylizację suki np 4 letniej, która przez całe swoje dorosłe życie rzucała się na inne suki musimy sobie zdawać sprawę z tego, że po sterylizacji wciąż będzie to robić, bo każda suka będzie się jej kojarzyła z czymś złym - to jest takie przyzwyczajenie, w tej sytuacji potrzebna jest nie tylko sterylizacja ale także pomoc behawiorysty. Trzeba uważać ze sterylizacją suk o dużym poziomie testosteronu, takie suki zachowujące się jak psy - podnoszą nogę przy siusianiu, znaczą teren, dominują zarówno suki jak i psy (nie mylić z agresją - dominują czyli "gwałcą", wchodzą na grzbiet pokazując swoją wyższość, typowe zachowanie samca  ). Sterylizacja takich suk może zwiększyć ich zachowania dominujące i może zacząć dominować domowników... Czyli tak naprawdę taką decyzję można podjąć dopiero jak ma się psa i zna jego charakter. Ja ogólnie jestem za sterylizacją zwierząt niehodowlanych, ale sama mam psa niewykastrowanego - jak był okres na jego kastrację walczyliśmy z ciężką chorobą stawów. Jest on psem silnie dominującym, ale mamy ściśle określoną hierarchię dzięki czemu radzimy sobie z nim i to że jest niewykastrowany nie sprawia nam problemów. Poczytaj na ten temat na internecie - przede wszystkim fora. Ludzie często opisują jakie zmiany w psychice zaobserwowali u swoich psów, kiedy sterylizowali swoje zwierzęta i jaki to efekt dało. Interesujące jest to, że np w stanach sterylizuje się już szczeniaki, co w Europie jest wręcz niedopuszczalne. No to chyba nie pomogłam  Ale ja się nie uważam za znawcę w sprawach zwierząt, to tylko takie moje obserwacje  A praca zwierząt - zdziwiłabyś się do jakiej pracy są zdolne psiaki  One zostały stworzone do tego by pomagać ludziom, tylko niewiele osób potrafi to wykorzystać.

-
Natalia
- Przyjaciel

-
- Posty: 1413
- Dołączył(a): 23 maja 2010, 10:52
- Status rodzinny: Mężatka :)
- Data ślubu: 30 kwietnia 2011
przez 4eDsyUi » 1 sie 2010, 15:36
Natalka, pomogłaś i to bardzo, dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź. Jak Kamil to przeczytal to szczerze mówiąc złagodził swoje stanowisko hahah. 
-
4eDsyUi
- Przyjaciel

-
- Posty: 1028
- Dołączył(a): 4 kwi 2010, 19:42
- Status rodzinny: panna
przez Natalia » 1 sie 2010, 20:16
Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc 
-
Natalia
- Przyjaciel

-
- Posty: 1413
- Dołączył(a): 23 maja 2010, 10:52
- Status rodzinny: Mężatka :)
- Data ślubu: 30 kwietnia 2011
przez Natalia » 2 sie 2010, 08:38
Zdecydowanie psy są moją pasją i bardzo bym chciała z nimi pracować. Ale ja się za bardzo przywiązuje do psiaków w związku z czym byłoby mi baaardzo ciężko. Zobaczymy co mi przyszłość przyniesie 
-
Natalia
- Przyjaciel

-
- Posty: 1413
- Dołączył(a): 23 maja 2010, 10:52
- Status rodzinny: Mężatka :)
- Data ślubu: 30 kwietnia 2011
przez MajaHirsz » 19 sie 2010, 12:49
Moja pasja to dzieci po za tym turystyka, podróże Mój Ukochany interesuje się motoryzacją 
<a href="http://suwaczki.slub-wesele.pl/20110716290213.html" target="_blank">Mój suwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl</a> 
-

MajaHirsz
- I
.png)
-
- Posty: 54
- Dołączył(a): 11 sie 2010, 20:27
- Status rodzinny: Panna
- Data ślubu: 16 lipca 2011
- Miejsce ślubu: Brenna
przez AiM » 19 sie 2010, 13:05
MajaHirsz napisał(a): turystyka, podróże
Mamy wspólne pasje ![Bardzo Szczęśliwy :]](./images/smilies/icon_e_biggrin.gif)
  "Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem." K.Hadley
-

AiM
- Members

-
- Posty: 3345
- Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:19
- Status rodzinny: 1+1=3 :)))
- Data ślubu: 18 lipca 2009
przez margolcia » 19 sie 2010, 21:24
MajaHirsz napisał(a):Mój Ukochany interesuje się motoryzacją
No to ma wspólne pasję z moim Ukochanym hehe 
-

margolcia
- VIP

-
- Posty: 1982
- Dołączył(a): 2 lis 2009, 10:29
przez Nikole » 31 sie 2010, 11:20
Jolanta napisał(a):Ja również kocham podróże, to jest zdecydowanie moja pasja. W wielu miejscach już byłam, Europę mam praktycznie całą zwiedzoną no i spora część Afryki. Teraz planuje uderzyć gdzieś dalej ![Bardzo Szczęśliwy :]](./images/smilies/icon_e_biggrin.gif) Marzę, by jeszcze w swoim życiu odwiedzić Indie, Japonię, Kubę, Jamajkę i Meksyk. Tylko oczywiście z tym to już są większe koszty związane. Ale wszystko przede mną 
Ale ci zazdroszczę, tez bym tak chciała zwiedzać. 
-
Nikole
- I
.png)
-
- Posty: 114
- Dołączył(a): 31 sie 2010, 10:38
przez Sonia86 » 31 sie 2010, 11:31
Nikole napisał(a):Jolanta napisał(a):Ja również kocham podróże, to jest zdecydowanie moja pasja. W wielu miejscach już byłam, Europę mam praktycznie całą zwiedzoną no i spora część Afryki. Teraz planuje uderzyć gdzieś dalej ![Bardzo Szczęśliwy :]](./images/smilies/icon_e_biggrin.gif) Marzę, by jeszcze w swoim życiu odwiedzić Indie, Japonię, Kubę, Jamajkę i Meksyk. Tylko oczywiście z tym to już są większe koszty związane. Ale wszystko przede mną 
Ale ci zazdroszczę, tez bym tak chciała zwiedzać. 
ja rownez. moja pasja sa koty, czytanie ksiazek, kino 
-

Sonia86
- Przyjaciel

-
- Posty: 490
- Dołączył(a): 1 sie 2010, 20:47
- Lokalizacja: okolice wawy
- Status rodzinny: Mężatka
- Data ślubu: 19 kwietnia 2011
- Miejsce ślubu: Sri Lanka
przez BasiaTomek » 31 sie 2010, 13:05
Podrówże małe i duże  ..a moją pasją jest sport, kawał czasu trenowałam LA - biegi sprinterskie  ,po kontuzji i operacji prawego kolana musiałam zrezygnować z treningów  co mnie osobiście bardzo zabolało, bo będąc na początku kariery sporotwej marzyłam, że kiedyś będę powołana do Kadry Polski, ale mimo wszystko zdałam na AWF i teraz jako nauczyciel,trener meczę biedne małe dzieci, które również tak jak i ja kochają sport hehehe  ..a co do podróży to pojadę na misję z moim Tomkiem (jest żołnierzem zawodowym - ku chwale ojczyzny ![Bardzo Szczęśliwy :]](./images/smilies/icon_e_biggrin.gif) ), bo samego go napewno nie puszczę o nie, a niech go tylko spóbują wysłać, to będą musieli zabrać mnie ze sobą hehehehe..
-

BasiaTomek
- Przyjaciel

-
- Posty: 1671
- Dołączył(a): 15 lis 2009, 20:34
- Lokalizacja: Białystok
- Status rodzinny: Mężatka :)
- Data ślubu: 5 sierpnia 2011
- Miejsce ślubu: Białystok
Powrót do Poznajmy się
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości
|