Wspólne mieszkanie

Wpis na listę, staż, zaręczyny, rocznice.

Wspólne mieszkanie

Post przez Ann » 13 lis 2008, 21:55

Niektóre z Was już mieszkają ze swoimi Narzeczonymi. Powiedzcie jak to jest mieszkać z ukochaną osobą ?? Podejrzewam, że superowo, ale zdradźcie Nam jacy są Wasi faceci. Pomagają np w sprzątaniu, pichceniu czy innych czynnościach codziennych ?? Często wychodzicie gdzieś razem, czy jest taka typowa sielanka domowa ?? Praca, dom i nic więcej.
Ślubowaliśmy 27 czerwca 2009r. :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Ann
Administratorka
Administratorka
 
Posty: 1964
Dołączył(a): 14 paź 2008, 18:54
Lokalizacja: Warszawa Białołęka
Status rodzinny: Żonka
Data ślubu: 27 czerwca 2009
Miejsce ślubu: Janówek Pierwszy

EkspertWeselny.pl poleca

Pan Polecacz
II
II
 
Posty: 236
Dołączył(a): 6 sty 2011, 16:45
Status rodzinny: narzeczony
Data ślubu: 5 sierpień 2011
Miejsce ślubu: Warszawa

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Emilka » 14 lis 2008, 16:56

To czy facet pomaga to (wydaje mi się) zależy poprostu od wychowania. Mój np.bardzo dużo pomaga mi w domu (chyba nawet robi więcej ode mnie) ;) Tylko do gotowania się nie dotyka,kuchnia to moje królestwo :) Ale pomoc w pracach domowych wyniósł z domu rodzinnego. Jacka rodzice mają 3 synów,więc jak ich mama miałaby usługiwać we wszystkim 4 facetom,to szczerze jej współczuję. Dlatego chłopaki musieli pomagać mamie w domu :) Z czego teraz ja korzystam :lol:
Obrazek
Avatar użytkownika
Emilka
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 2128
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:36
Lokalizacja: Warszawa
Status rodzinny: mężatka
Data ślubu: 27 czerwca 2009
Miejsce ślubu: Warszawa

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Agness » 14 lis 2008, 17:58

My mieliśmy okazję mieszkać razem przez pół roku i poznać nasze zwyczaje i zachowania w codziennych domowych obowiązkach. Mogę dumnie stwierdzić, że mój narzeczony we wszystkim mi pomagał, zarówno w gotowaniu jak i sprzątaniu, więc nie mam o to obaw, z czego sie bardzo cieszę, bo jego starszy brat jest jego totalnym przeciwieństwem :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Agness
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 534
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:47
Lokalizacja: Sztum
Status rodzinny: narzeczona :)
Data ślubu: 27 czerwca 2009
Miejsce ślubu: Sztum

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez AiM » 14 lis 2008, 18:14

A my wprawdzie nasze gniazdko już mamy urządzone, ale przeprowadzkę przełożyliśmy ze względu finansowych, bo musimy jeszcze troszkę odłożyc na weselicho ;) Ale kiedyś obawiałam się tego, bo mama M. była w domu przez ich całe dzieciństwo i wszystko im pod nosek podkładała... teraz pracuje, ale i tak im usługuje ze wszystkim... ale znalazłam na to sposób i jak przyjdę mówie np "wypiłabym herbatę, ale taką zrobioną przez Ciebie" albo"chciałabym coś zjeść, ale żebyś Ty mi zrobił" i skutkuje!!! Powoli wszystko się uczy!!! A jak urządzaliśmy nasze mieszkanie, to stwierdził, że tyle nigdy nie sprzątał :lol: Na szczęście doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że mamusia mu wszystko podstawia pod nosek i dba o to, żeby synuś się nie przemęczał i stwierdził, że muszę go wszystkiego uczyć w kuchni i domu i przy tym zaznacza, że będzie sprzątał, gotował itd, ale ja też muszę coś robić, bo nie będzie sam wszystkiego zawsze robił ;)
Obrazek

Obrazek

"Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem." K.Hadley
Avatar użytkownika
AiM
Members
Members
 
Posty: 3345
Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:19
Status rodzinny: 1+1=3 :)))
Data ślubu: 18 lipca 2009

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Kasiunia » 14 lis 2008, 18:42

To moje kochanie, u siebie w domu zawsze sam sprząta, jego mama bardzo rzadko to robi, ciekawe czy to sie przeniesie na Nasz dom, kiedy zamieszkamy razem :D ;)
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Kasiunia
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 3735
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:30
Lokalizacja: Węgrów/Goleniów
Status rodzinny: zaręczona

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez mroowi » 16 gru 2008, 13:32

My zamieszkaliśmy razem, ponieważ pochodzimy z dwóch końców Polski.
Nie mieliśmy możliwości przebywania ze sobą na co dzień, randkowania itd.
Widywaliśmy się na wakacje, jakieś ferie, święta czy wolne dłuższe weekendy. Byliśmy daleko od siebie, a zarazem tak blisko żeby podjąć taka decyzję. Wybraliśmy 100licę gdzie studiowałam.
Rodzice nie mieli nic przeciwko temu, są tolerancyjni, można powiedzieć 'nowocześni'. Nie pytali co, jak, dlaczego, nie mówili, że nie wypada...
Na początku było ciężko. Wiadomo, każdy ma swoje przyzwyczajenia i zasady. Kłótnie się zdarzały o najmniejsze głupoty... ale to już za nami. Cieszę się z takiego rozwiązania bo nie wiem czy bylibyśmy nadal razem gdyby nie ta decyzja.
Teraz czeka nas wspólna przyszłość już nie na kocią łapę.
Paweł pomaga mi bardzo. Również wyniósł to z domu bo było ich pięcioro z czego tylko jedna dziewczyna. Mama nauczyła ich pomocy :). Odkurza, wynosi śmieci, wyciera kurze, czasem coś ugotuje na obiad (nie są to wymyślne dania ale jednak), zrobi śniadanko czy kolację, zrobi zakupy, wytrzepie dywan, wstawi pralkę, przykręci śrubkę, podleje kwiaty, pomoże przy obiedzie ( potarkuje warzywa, obierze ziemniaki) itp. itd.
Nie mam co narzekać.
Obrazek
Avatar użytkownika
mroowi
Moderator
Moderator
 
Posty: 1057
Dołączył(a): 8 gru 2008, 22:03
Lokalizacja: Warszawa
Status rodzinny: już nie panna ...
Data ślubu: 10 października 2009
Miejsce ślubu: Racibórz

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Emilka » 16 gru 2008, 16:38

A w przyszłości to zaprocentuje,bo to jednak jest ważne żeby facet w domu pomagał
Obrazek
Avatar użytkownika
Emilka
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 2128
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:36
Lokalizacja: Warszawa
Status rodzinny: mężatka
Data ślubu: 27 czerwca 2009
Miejsce ślubu: Warszawa

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez mroowi » 16 gru 2008, 16:40

Oj bardzo ważne i jakie miłe.
Ja mam trochę mniej roboty, on czuje sie potrzebny i mamy więcej czasu dla siebie. :tuli:
Obrazek
Avatar użytkownika
mroowi
Moderator
Moderator
 
Posty: 1057
Dołączył(a): 8 gru 2008, 22:03
Lokalizacja: Warszawa
Status rodzinny: już nie panna ...
Data ślubu: 10 października 2009
Miejsce ślubu: Racibórz

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez nevinha » 28 mar 2009, 10:38

Wspólny kąt. Doskonale wiem co to znaczy i ile sił daje człowiekowi.
Mój obecnie narzeczony po 3 latach naszej znajomości musiał wyjechać 'na obczyzne'. Na szczęście kontakt nam się nie urwał, zawsze łączyła nas jakaś magiczna więź. I od sylwestra 2008 zaczęło się na dobre. Sylwester w Zakopanem, później niestety znów rozłąka. Niestety wtedy jeszcze nie było nam dane być razem. Do maja widzieliśmy się tylko przez tydzień - Marcin nie wytrzymał i przyleciał. W maju ja z kolei go odwiedziłam. Podjęliśmy decyzję, zostajemy w Irlandii, zbieramy na ślub i domek, wtedy wrócimy do Polski, będzie łatwiej. I takim o to sposobem już nic nas nie rozdzieli :) A nasza miłość zaowocowała i 18 lutego przyszedł na świat nasz synek. Troszkę zboczyłam z tematu, ale jak tu nie dzielić się takim szczęściem ;)
Wracając do tematu.
Jak widać na początku pomieszkiwaliśmy tylko razem, gdy mój kochany odwiedzał mnie w Polsce. Teraz już prawie rok mieszkamy razem i muszę przyznać, że Marcin doskonale sprawuje się w roli przyszłego męża, głowy rodziny i ojca. Potrafi posprzątać, ugotować, przynieść śniadanie do łóżka, kwiaty w wazonie ciągle świeże, dzidzią się zajmuje, urozmaica czas swojej przyszłej żonce i te cudowne niespodzianki... normalnie ideał. Dzięki niemu moje życie zmieniło się na lepsze, a ja czuję się naprawdę wyjątkowa i robię wszystko, żeby on też czuł, że jest tym jednym jedynym.
Życzę Wam wszystkim kobietki takiego (przyszłego) Męża :)
Obrazek

Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej ci jej zostanie.
nevinha
Nowy User
Nowy User
 
Posty: 30
Dołączył(a): 27 lis 2008, 18:05
Lokalizacja: Ballina
Data ślubu: 14 maja 2010
Miejsce ślubu: Gniezno

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Lauretta » 28 mar 2009, 18:03

nevinha, gratuluję synka :) i życzę, aby było Wam tak cudownie już zawsze :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Lauretta
Members
Members
 
Posty: 5016
Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:26
Status rodzinny: mężatka

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Aneta » 28 mar 2009, 19:14

To wspaniale ze tak sie Wam uklada! Gratuluje
Obrazek
Avatar użytkownika
Aneta
Members
Members
 
Posty: 1619
Dołączył(a): 10 sty 2009, 10:56
Status rodzinny: żona kochanego męża
Data ślubu: 25 lipca 2009

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez nevinha » 29 mar 2009, 00:58

Dziękuję bardzo dziewczyny :)
Wam też wszystkiego naj
Obrazek

Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej ci jej zostanie.
nevinha
Nowy User
Nowy User
 
Posty: 30
Dołączył(a): 27 lis 2008, 18:05
Lokalizacja: Ballina
Data ślubu: 14 maja 2010
Miejsce ślubu: Gniezno

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Madzia » 29 mar 2009, 19:39

nevinha gratuluję i życzę Wam dalszych szczęśliwych dni wspólnego mieszkanka :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Madzia
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 6039
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:48
Lokalizacja: Otwock
Status rodzinny: Żonka :)

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Emilia » 30 mar 2009, 18:00

My nie mieszkamy razem ale pomieszkujemy ;) z racji tego ze je studiuje dziennie i gdy jestem na uczelni dzieli nas 70 km od Łukasza to on bardzo często jest u mnie, a gdy tylko ma wolne jest u mnie zawsze,więc juz troche poznałam jego nawyki, przyzwyczajenia itp. Łukasz gotuje, sprząta, wszystko w koło naprawia po prostu ideał,ale oczywiście nie da się ukryć ze pewne jego zachowania doprowadzają mnie do szału.Skarpetki porozrzucane, rano jak wstanie strasznie marudzi, dopiero mocna kawa stawia go na nogi i wiele innych drobnostek :) ale nie zamieniłabym go na nikogo innego. Grunt to rozmawiać ze sobą, mówić o tym co nam przeszkadza i iść czasem na kompromis-wtedy będzie dobrze.
Obrazek
Emilia
II
II
 
Posty: 190
Dołączył(a): 27 lis 2008, 19:33
Lokalizacja: Leszno
Status rodzinny: Panna
Data ślubu: 11 lipca 2009

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez hefi » 30 mar 2009, 18:47

Emilia napisał(a):Grunt to rozmawiać ze sobą, mówić o tym co nam przeszkadza i iść czasem na kompromis-wtedy będzie dobrze.


zgadzam się w 100% :) dzięki takim rozmowom właśnie uniknęliśmy z moim Bartkiem kłótni przez ponad 4 lata :D Dopiero ostatnio mieliśmy małe spięcie (ale to bardziej wynikło z mojego złego humoru :P )
Obrazek
Avatar użytkownika
hefi
Moderator
Moderator
 
Posty: 1384
Dołączył(a): 14 lis 2008, 19:06
Lokalizacja: Wrocław
Status rodzinny: żona swojego męża
Data ślubu: 22 sierpnia 2009
Miejsce ślubu: Zamość

Re: Wspólne mieszkanie Re: Wspólne mieszkanie

Post przez M3456 » 31 mar 2009, 07:28

nevinha gratuluję i masz rację każda z nas znalazła swój ideał :]

Emilia zgadzam się z Tobą grunt to rozmowa! :)
M3456
 

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Madzia » 31 mar 2009, 08:03

Emilia napisał(a): Grunt to rozmawiać ze sobą, mówić o tym co nam przeszkadza i iść czasem na kompromis-wtedy będzie dobrze.


Emilia popieram Twoje zdanie :) Rozmowa przede wszystkim :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Madzia
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 6039
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:48
Lokalizacja: Otwock
Status rodzinny: Żonka :)

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez nevinha » 31 mar 2009, 14:45

Dokładnie w związku najważniejsza jest szczera rozmowa i zrozumienie :)
Obrazek

Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej ci jej zostanie.
nevinha
Nowy User
Nowy User
 
Posty: 30
Dołączył(a): 27 lis 2008, 18:05
Lokalizacja: Ballina
Data ślubu: 14 maja 2010
Miejsce ślubu: Gniezno

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Gizmowa » 19 kwi 2009, 09:38

Ja to się własnie zastanawiam jak to bedzie.. ;)
Pisałam w jednym temacie już, że cywilny musimy mieć wcześniej o rok, bo budujemy dom i musimy być małżeństwem, zeby przyznali nam kredyt... ;)
I teraz nasuwa się pytanie, czy po cywilnym jest sens mieszkać razem (zabawne, bo na zasadzie, albo z moimi albo z jego rodzicami) czy nie?
Obrazek
Obrazek

Będziemy dla siebie i ziarnem pieprzu i szczyptą soli
Tym co cieszy i tym co boli
Będziemy trwać razem gdy miłość w rozkwicie
i gdy ku jesieni skieruje Nas życie.
Avatar użytkownika
Gizmowa
II
II
 
Posty: 236
Dołączył(a): 6 lut 2009, 12:45
Status rodzinny: Żona swego Męża :)
Data ślubu: 5 czerwca 2010
Miejsce ślubu: Dąbrowa Górnicza

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Lauretta » 19 kwi 2009, 09:50

Gizmowa napisał(a): czy po cywilnym jest sens mieszkać razem (zabawne, bo na zasadzie, albo z moimi albo z jego rodzicami) czy nie?

a czemu miałoby nie być sensu? chyba głupio byłoby po ślubie (jakimkolwiek) mieszkać osobno ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Lauretta
Members
Members
 
Posty: 5016
Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:26
Status rodzinny: mężatka

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Gizmowa » 19 kwi 2009, 09:55

Własnie, ze nie, biorac pod uwagę, że dla nas ważniejszy jest kościelny;)
cywilny wiaodmo, wazniejszy prawnie, no ale nie dla nas.
A tak mieszkać przez rok w jednym pokoju tez głupio
Obrazek
Obrazek

Będziemy dla siebie i ziarnem pieprzu i szczyptą soli
Tym co cieszy i tym co boli
Będziemy trwać razem gdy miłość w rozkwicie
i gdy ku jesieni skieruje Nas życie.
Avatar użytkownika
Gizmowa
II
II
 
Posty: 236
Dołączył(a): 6 lut 2009, 12:45
Status rodzinny: Żona swego Męża :)
Data ślubu: 5 czerwca 2010
Miejsce ślubu: Dąbrowa Górnicza

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Lauretta » 19 kwi 2009, 09:59

Czyli nie będziecie się czuć prawdziwym małżeństwem po cywilnym? Szczerze mówiąc ja bym zamieszkała z mężem :) Tak naprawdę trudno tutaj doradzać i tak zrobicie jak uważacie... :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Lauretta
Members
Members
 
Posty: 5016
Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:26
Status rodzinny: mężatka

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Gizmowa » 19 kwi 2009, 10:00

No własnie też nie :) bo potrzebuje jakis rad, bo się w tym gubie pomału :P
Obrazek
Obrazek

Będziemy dla siebie i ziarnem pieprzu i szczyptą soli
Tym co cieszy i tym co boli
Będziemy trwać razem gdy miłość w rozkwicie
i gdy ku jesieni skieruje Nas życie.
Avatar użytkownika
Gizmowa
II
II
 
Posty: 236
Dołączył(a): 6 lut 2009, 12:45
Status rodzinny: Żona swego Męża :)
Data ślubu: 5 czerwca 2010
Miejsce ślubu: Dąbrowa Górnicza

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Lauretta » 19 kwi 2009, 10:08

Ja powiem tak, gdyby ślub kościelny był kilka dni po cywilnym (no dobra - do miesiąca), to można byłoby poczekać z tym wspólnym mieszkaniem. Ale rok czasu czekać...nie wyobrażam sobie tego :) Mieć męża i jednocześnie nie mieć.

A Twój narzeczony jakie ma zdanie na ten temat? Też wolałby czekać? Jeśli tak, to nie przejmujcie się tym, co inni myślą, tylko zróbcie tak, żebyście Wy byli zadowoleni :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Lauretta
Members
Members
 
Posty: 5016
Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:26
Status rodzinny: mężatka

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Gizmowa » 19 kwi 2009, 10:13

Pierwotna wersja była taka, że cywilny bierzemy wcześniej tylko dla tego kredytu i nie będzie on ważny. Będziemy ze wszystkim czekac do ślubu kościelnego. Ale ja teraz tak sobie myślę, że prawnie będzie przecież już moim mężem, mieć te obrączki i ich nie nosić i własnie mieć go już dla siebie całkowicie, a jeszcze nie mieszkać razem :>
zagmatwane to troszkę
Obrazek
Obrazek

Będziemy dla siebie i ziarnem pieprzu i szczyptą soli
Tym co cieszy i tym co boli
Będziemy trwać razem gdy miłość w rozkwicie
i gdy ku jesieni skieruje Nas życie.
Avatar użytkownika
Gizmowa
II
II
 
Posty: 236
Dołączył(a): 6 lut 2009, 12:45
Status rodzinny: Żona swego Męża :)
Data ślubu: 5 czerwca 2010
Miejsce ślubu: Dąbrowa Górnicza

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Lauretta » 19 kwi 2009, 10:30

No zagmatwane, ja bym tak nie wytrzymała bez męża :P Ale rozumiem o co Ci chodzi, tym bardziej że nastawialiście się na ślub w 2010, a teraz wszystko przewróciło się do góry nogami. Pewnie wszystko się okaże po ślubie (choć wydaje mi się, że trudno Wam będzie mieszkać osobno wiedząc, że jesteście już pełnoprawnym małżeństwem - właśnie przez tę świadomość ;)).
Obrazek
Avatar użytkownika
Lauretta
Members
Members
 
Posty: 5016
Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:26
Status rodzinny: mężatka

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Gizmowa » 19 kwi 2009, 10:34

no właśnie, dokłądnie w tym rzecz :)

I chyba własnie tak będzie ... :P
Obrazek
Obrazek

Będziemy dla siebie i ziarnem pieprzu i szczyptą soli
Tym co cieszy i tym co boli
Będziemy trwać razem gdy miłość w rozkwicie
i gdy ku jesieni skieruje Nas życie.
Avatar użytkownika
Gizmowa
II
II
 
Posty: 236
Dołączył(a): 6 lut 2009, 12:45
Status rodzinny: Żona swego Męża :)
Data ślubu: 5 czerwca 2010
Miejsce ślubu: Dąbrowa Górnicza

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez AiM » 19 kwi 2009, 11:50

A ja bym zamieszkała od razu po cywilnym z mężem. W końcu ślub, to ślub, nieważne jaki ;) I nie chciałoby mi się czekać rok czasu na bycie na codzień z mężem :)
Obrazek

Obrazek

"Kiedy decydujesz się na dziecko, zgadzasz się, że od tej chwili Twoje serce będzie przebywało poza Twoim ciałem." K.Hadley
Avatar użytkownika
AiM
Members
Members
 
Posty: 3345
Dołączył(a): 18 paź 2008, 14:19
Status rodzinny: 1+1=3 :)))
Data ślubu: 18 lipca 2009

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Aneta » 19 kwi 2009, 18:26

Ja tez bym zamieszkala od razu razem :) jednak po cywlinym bedziecie malzenstwem, pelnoprawnie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Aneta
Members
Members
 
Posty: 1619
Dołączył(a): 10 sty 2009, 10:56
Status rodzinny: żona kochanego męża
Data ślubu: 25 lipca 2009

Re: Wspólne mieszkanie

Post przez Madzia » 19 kwi 2009, 20:26

ja też bym zamieszkała razem z mężem przeciez niektórzy tylko biorą cywilny i co mają ze sobą nie mieszkać. Ja niewiedzę problemu, ślub to ślub
Obrazek
Avatar użytkownika
Madzia
Przyjaciel
Przyjaciel
 
Posty: 6039
Dołączył(a): 18 paź 2008, 13:48
Lokalizacja: Otwock
Status rodzinny: Żonka :)

Następna strona

  • PODOBNE TEMATY do Wspólne mieszkanie
    Odpowiedzi
    Wyświetlone
    Ostatni post

Powrót do Poznajmy się

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości